Gołębi problem. Nie tylko pieski zanieczyszczają

2013-04-08 15:33:57 (ost. akt: 2013-04-08 21:48:11)

Gołębie to sympatyczne i niegroźne ptaki. Jednak brud, jaki po sobie zostawiają sprawia, że obecność tych ptaków w okolicach budynków a szczególnie bloków staje się uciążliwa. Niestety sami zapraszamy te ptaki na swoje balkony, parapety czy samochody - dokarmiając je.

Gołębi problem. Nie tylko pieski zanieczyszczają

fot. Marlena Grzeszczak

Zanieczyszczenia pozostawione przez gołębie są w stanie naprawdę zirytować. Brud na świeżo wywieszonym praniu, czy na dużej powieszchni dachu to kłopot, którego usunięcie wymaga wiele czasu jak i pieniędzy. Regularne sprzątanie po ptakach nie jest przyjemnym zajęciem, a w przypadku większych obiektów stanowi to niemały wydatek dla spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej. Dokarmianie ptaków wynika przeważnie z zamiłowania ludzi do tych ptaków- i nie ma w tym nic złego. Należy jednak pamiętać aby nie zaszkodzić sobie jak i zwierzętom.

Jak karmić, to prawidłowo
Liczba gołębi w mieście jest właśnie efektem dokarmiania. Zwierzęta przyzwyczajają się do miejsc, w których dostają pożywienie, należy więc liczyć się z tym, że gołębie regularnie będa wracać pod okna czy klatki schodowe. Dokarmianie ptaków wymaga zastanowienia się. Teren osiedla mieszkalnego to jeden z najgorszych wyborów, ponieważ gwałtownie odbija się to na estetyce pobliskich bloków, domów a także dachów. Czy gołębie można nauczyć, by jadły w innym miejscu niż trawnik pod oknami? Tak – wystarczy „częstować je” pokarmem w punkcie oddalonym od bloku, by ptaki przestały kojarzyć międzyblokowe podwórko z jedzeniem.

Sąsiad "wolontariusz"
Odwiecznie toczy się spór pomiędzy dokarmiającymi, a tymi którzy wolą, by ptaki trzymały się z dala od ich mieszkań. Często zdarza się, że obecność gołębi spowodowana jest, jedną osobą, która uparcie chce pomagać ptakom. Rozwiązać taką sytuację można, jednak nie jest to wcale takie proste. Otóż administracja osiedla, powinny zainterweniować i np. wskazać miejsce, w którym dokarmianie ptaków byłoby dozwolone i nie przeszkadzało innym. Ewentualnie, dokarmiania ptaków można zabronić całkowicie na danym terenie, stawiając tablicę informującą o takim zakazie. Jeśli druga strona nie chciała by współpracować, warto zabiegać u władz miasta, aby pochyliły się nad opisanym problemem.

Nie chcemy gołębi
Wiele osób, zwłaszcza poirytowanych odchodami na blokach czy wywieszonym na balkonie praniu, uważa, że gołębie należy od karmienia odzwyczaić. Dodatkowym argumentem są względy higieniczne i zdrowotne: pył chroniący gołębie skrzydła, wydzielający się z pudrowych piór, w większej ilości może być szkodliwy dla astmatyków. Ponadto gołębie fekalia po wyschnięciu rozpylają się i mogą przenosić choroby. - Na osiedlu, którym mieszkam ludziom przeszkadza wszystko, nawet bawiące się dzieci więc myślę, że gołębie są prawdziwą katastrofą. Mi osobiście to nie przeszkadza. Chociaż wiem, że kiedyś tych gołębi nie było w tak dużych ilościach, ktoś je tu sprowadził i regularnie dokarmia.- mówi Ewa, mieszkanka bloku. - Gołębie na podwórku między blokami są strasznie natrętne. Siadają na balkony, parapety tym samym zanieczyszczając ludziom okna. Tego sie nie da wytrzymać, ale co z tym zrobić - komentuje Andrzej.

Komentarze 0 pokaż wszystkie komentarze w serwisie Coś się źle wyświetla? Widzisz błąd? Zgłoś nam to!

Dodaj swój komentarz