Sobota, 15 maja 2021. Imieniny Dionizego, Nadziei, Zofii

Jesteśmy w dobrej kondycji

2013-07-04 05:06:41 (ost. akt: 2013-07-04 05:07:23)

Podziel się:

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Jubilatka” w Makowie Mazowieckim podsumowała miniony rok. Na walnym zgromadzeniu zarząd SM przedstawił mieszkańcom sprawozdanie finansowe. O kondycji Spółdzielni, jej problemach i planach na ten rok rozmawiamy z prezesem zarządu Lechem Gadomskim.

Jaki był miniony rok dla Spółdzielni?
Rok 2012 był dla nas kolejnym dobrym rokiem. Zakończyliśmy inwestycję, budynek przy ul. Rickovera 11 z piętnastoma mieszkaniami i czterema lokalami użytkowymi oraz dociepliliśmy dwa budynki. Jesteśmy w końcowej fazie termomodernizacji naszych zasobów, pozostało nam docieplenie stropodachów i poprawa elewacji w budynkach przy Ciechanowskiej. Spółdzielnia zakończyła rok 2012 w bardzo dobrej kondycji finansowej i choć zabrzmi to nieskromnie, pozostaje faktem, że to co zrobiliśmy przez cztery ostatnie lata w przestrzeni publicznej Makowa wyróżnia nas pod tym względem spośród wszystkich innych sektorów miasta za które odpowiedzialny jest Urząd Miasta. Mimo, iż spółdzielcy w przeciwieństwie do władz Makowa nie mogą uzyskać umarzalnych pożyczek, dotacji itp.
Dobry wynik finansowy nie oznacza braku problemów. Jakie najbardziej dotykają spółdzielców?
Problemy, które dotykają Spółdzielnię nie wynikają z tego, że to my czegoś nie dopilnowaliśmy lub nasze działanie spowodowało złe skutki. Niestety, podobnie jak inni doświadczamy skutków kryzysu. Upadają firmy świadczące usługi budowlane, remontowe. Nam się szczęśliwie udało zakończyć budowę bloku przed upadkiem firmy, która go budowała i docieplała w latach ubiegłych inne nasze budynki. Jak to się często zdarza są usterki. Mamy gwarancje należytego wykonania w postaci polis ubezpieczeniowych i będziemy dochodzić swoich roszczeń w towarzystwach ubezpieczeniowych ale usterki musimy sami usunąć co jest dodatkowym problemem. Dodam jeszcze, że Spółdzielnia miała przeprowadzoną lustrację za lata 2009 – 2011 zakończoną w ubiegłym roku dobrym wynikiem z niewielkimi zaleceniami, które zostały mieszkańcom przedstawione.
Na walne zgromadzenie przychodzi niewielu mieszkańców, jak pan ten fakt ocenia?
Ubolewam z tego powodu. Gdybym był nie skromny powiedziałbym, nie przychodzą dlatego, że wszystko im się podoba i ze wszystkiego są zadowoleni, a wiem że tak nie jest. Powiem tak, to niedobrze, że mieszkańcy nie przychodzą, bo nieobecni nie mają racji i może się zdarzyć, że kiedyś jakaś grupa, która nie kieruje się dobrem wszystkich spółdzielców, a jedynie swoim prywatnym interesem uchwali coś co będzie sprzeczne z interesem pozostałych spółdzielców zarówno w kwestii socjalno bytowej jak ekonomicznej. Niestety, od kiedy weszła nowelizacja ustawy likwidująca zebrania przedstawicieli frekwencja jest bardzo niska. Trochę lepsza jest jedynie przy wyborach do rady nadzorczej czyli raz na trzy lata, wtedy oscyluje w granicach maksimum 13%, a poza nimi utrzymuje się w granicach 4 - 6 %. Moim zdaniem powinny być przywrócone zebrania przedstawicieli, bo to gwarantuje merytoryczną dyskusję. Teraz natomiast często zabierają głos ci, którzy nie zapoznali się z przedłożonymi do wglądu dokumentami, w tym sprawozdaniem finansowym, w tym roku na przykład w dokumenty te zajrzały tylko dwie osoby.
Na walnym nie było oficjalnego wystąpienia przedstawicieli Stowarzyszenia Obrońców Praw Lokatorów, czy to oznacza dobrą współpracę ?
Niestety, współpracy nie ma między nami żadnej. Nie wiem czy to stowarzyszenie jeszcze istnieje. Od dłuższego czasu nie mamy ze sobą kontaktów, czego żałuję, bo jest wiele płaszczyzn, w których mogłoby wspierać zarząd, jako że już w nazwie ma zawarty cel czyli obronę praw lokatorów. Wskazane byłoby np. uczestnictwo władz stowarzyszenia w komisjach i sesjach rady miejskiej, gdzie trzeba bronić interesów spółdzielców i lokatorów przed błędnymi decyzjami władz miejskich. Tu głos stowarzyszenia byłby bardzo istotny, ponieważ działania niektórych radnych są ewidentnie przeciwko spółdzielcom.
Jakie działania ma pan na myśli i kto konkretnie szkodzi spółdzielcom?
Przykładów jest wiele, ja podam najistotniejszy - ciepło. Skutki błędnych decyzji, podyktowanych partykularnym interesem partyjnych działaczy, najbardziej dotykają nas spółdzielców. Bryluje w tych działaniach nieformalny przywódca PSL, radny Tadeusz Szczuciński. Również burmistrz Jankowski poddaje się tym zakusom i przystąpił do rywalizacji o tytuł maxima pestis (łac. największy szkodnik – przyp. red.) w mieście. Po raz kolejny każe nam się płacić za sieci cieplne, które miasto sprzedało w sposób karygodny, oszukując spółdzielców, a to oni w głównej mierze spłacali kredyty za zakup tych sieci. Prawa spółdzielców są takie same jak pozostałych mieszkańców. My nie chcemy niczego więcej, domagamy się jedynie równego traktowania.
Jaki będzie dla Spółdzielni rok 2013 ?
Niestety, już nie tak dobry jak poprzednie lata. Będzie skromny w inwestycje ponieważ docieplamy stropodachy na całej Ciechanowskiej i to robimy ze środków własnych. W ramach kredytu termo modernizacyjnego kończymy docieplanie elementów w budynku 3E i remont balkonów. I to wszystko na ten rok. Musimy teraz zbierać pieniądze na wymianę instalacji wodno – kanalizacyjnej w najstarszych budynkach na osiedlu Puławskiego i 1 Maja. Będzie to kosztowna inwestycja, dla przykładu podam, że w samym budynku przy Pułaskiego będzie to koszt rzędu 350 tys. złotych. Ponieważ Spółdzielnie ni mają żadnych dotacji ani kredytów umarzalnych wszelkie prace prowadzone są ze środków własnych mieszkańców bądź kredytów komercyjnych.

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. wdw #1135706 | 95.49.*.* 6 lip 2013 23:24

    droga redakcjo, jest to osiedle generała Pułaskiego , legioniisty a nie puławskiego od puław,,kiedys w jakiejś gazecie popełniaja błąd w Rzewniach zamiast w Rzewniu bo to wieś Rzewnie, klania sie babcia

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. spoldzielca #1133973 | 83.3.*.* 4 lip 2013 21:55

    Dwie osoby zapoznały się z materiałami na walne, reszta głosowała w ciemno, po co więc chodzić na walne jak w dobie internetu nie można zapoznać się z materiałami siedząc w domu.Nie każdy ma czas by chodzić do SM i studiować materiały na walne, czyżby jednak było w nich coś do ukrycia??? Czy jest tak dobrze to przyszłośc niedaleka pokaże? Poza tym woził wilk razy kilka, prawdopodobnie powieźli i wilka.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)