Sobota, 19 października 2019. Imieniny Michaliny, Michała, Piotra

Kradzieże drewna? U nas nieczęsto

2013-09-30 16:00:06 (ost. akt: 2013-09-30 16:01:08)
Jezioro Kośno prześwituje przez las w rezerwacie

Jezioro Kośno prześwituje przez las w rezerwacie

Autor zdjęcia: Kadr z filmu

Podziel się:

Okres jesienno-zimowy to dla wielu niezamożnych gospodarstw domowych czas bardzo trudny ze względu na wydatki na opał. Czytelnik „Kuriera” twierdzi, że jego sąsiad „oszczędza”, wywożąc drzewo z lasów państwowych.

- On nie ukrywa, że już wczesną jesienią jeździ do pobliskiego lasu i przywozi stamtąd gałęzie i powalone drzewa. Jak twierdzi, państwowe to niczyje, nikt na tym nie straci – opowiada nasz rozmówca, który chciał pozostać anonimowy. Podobno taki proceder jest dość powszechny wśród jego sąsiadów.
Staż leśna z Nadleśnictwa Pułtusk nie zaobserwowała jednak, by w pow. makowskim takie praktyki były częste. - W ostatnim czasie i zeszłej zimy wykryliśmy po jednym takim przypadku. Ludzie wynoszą gałęzie, które służą im za opał. Nie zdarza się jednak, by ktoś wycinał drzewa lub kradł je ze stosów – informuje Tomasz Gołubiew, pełniący obowiązki komendanta straży leśnej w Pułtusku.
Jednak tym, którzy drewno z lasów państwowych uważają za niczyje przypominamy, iż przywłaszczenie drzewa lub drewna o wartości większej niż 75 zł, jest kwalifikowane jako przestępstwo i postępowanie kończy się w sądzie. Sprawcy grozi nawet do 5 lat więzienia i sankcje finansowe, których wysokość zależy od wartości skradzionego materiału.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB