Poniedziałek, 1 marca 2021. Imieniny Albina, Antoniny, Radosławy

Bolesna porażka z Nasielskiem

2013-11-28 08:13:09 (ost. akt: 2013-11-28 08:14:45)
Żbik (czerwone stroje) wywiózł z Makowa cenne 3 punkty

Żbik (czerwone stroje) wywiózł z Makowa cenne 3 punkty

Podziel się:

Dość dziwny mecz mogli oglądać licznie zgromadzeni kibice przy ul. Sportowej. Makowianie prowadzili po pierwszej połowie 2:0 oraz grali z przewagą jednego zawodnika, aby w drugiej odsłonie uznać wyższość przyjezdnych, którzy zdołali strzelić trzy bramki i wygrać całe spotkanie 3:2.

Podopieczni Kamila Majkowskiego, po trzech porażkach z rzędu, za wszelką cenę chcieli przełamać złą passę . W tym roku ostatnią szansą był mecz 17. kolejki ze Żbikiem Nasielsk, rozgrywany przed własną publicznością. Pierwsze minuty spotkania pokazały wolę walki ze strony gospodarzy, którzy już w 6. minucie spotkania powinni prowadzić. Niestety w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie potrafił poradzić sobie Michał Poniatowski. Co nie udało się w tej akcji, udało się w następnej. Świetnie defensorom przyjezdnych urwał się Kamil Majkowski, który został sfaulowany przez wychodzącego bramkarza w polu 16 metrów, za co otrzymał tylko żółtą kartkę. Rzut karny pewnie wykonał Tomasz Pragacz i kibice mogli cieszyć się z prowadzenia. Chwilę później Żbik mógł doprowadzić do wyrównania. Piotrek Osiecki minął się z piłką wstrzeloną w bramkę, a z samej linii przytomnie wybił ją Dawid Buczeński. Piłka trafiła pod nogi Majkowskiego, który miał przed sobą obrońcę i wychodzącego bramkarza. Zdecydował się na podanie do Andrzeja Popielarskiego, który co prawda trafił do siatki rywala, ale znajdował się na pozycji spalonej. Chwilę później powinno być 2-0. Popielarski uderzył w słupek, futbolówka wracała w jego stronę, ale mając przed sobą pustą bramkę, uderzył tak niefortunnie, że wyszła ona poza linię końcową. Kolejną okazję do zdobycia bramki makowianie stworzyli sobie w 28. minucie meczu. Majkowski zdołał wywalczyć drugi w tym spotkaniu rzut karny, kiedy to został faulowany przez obrońcę przyjezdnych, za co sędzia wyrzucił go z boiska, pokazując czerwoną kartkę. Do piłki podszedł sam poszkodowany i ze stoickim spokojem dał dwubramkowe prowadzenie swojej drużynie. Po pierwszej połowie można było stwierdzić, że biało-zieloni uzyskają łatwe punkty.
Chwilę po rozpoczęciu drugiej części zawodów dobrą sytuację stworzył sobie Michał Pawlak, który oddał strzał z 9 metra, lecz piłka przeleciała obok słupka. W 52. minucie bramkę kontaktową zdobyli goście. Po wykonaniu stałego fragmentu gry zagotowało się w polu karnym Makowianki, gdzie najlepiej zachował się Rafał Milewski, strzelając pierwszego gola dla Nasielska. Inicjatywę przejęli przyjezdni, którzy konsekwentnie atakowali bramkę Osieckiego, co przyniosło efekt w 64. minucie meczu. Świetnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Daniel Szadkowski, trafiając w samo okienko bramki, dał wyrównanie swojej drużynie. Ospała i załamana drużyna z Makowa była zdecydowanie słabsza w tej połowie od grających w dziesiątkę zawodników Nasielska. W 75. minucie padła kolejna bramka dla gości. Po stałym fragmencie gry, piłka trafiła do nieupilnowanego Rafała Załogi, który dostawił tylko nogę i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Przez ostatni kwadrans Makowianka próbowała chociażby wyrównać, lecz niestety zagrała bardzo nerwowo i każda akcja kończyła się stratą. Wynik nie uległ już zmianie. Jedyne co zasługuje na pochwałę w tym dniu, to doping licznie zgromadzonych kibiców, którzy przez całe spotkanie głośno wspierali swój zespół.
do

MKS Makowianka Maków Mazowiecki 2-3 (2-0) Żbik Nasielsk
Bramki: Tomasz Pragacz 7 (k.), Kamil Majkowski 38 (k.) – Rafał Milewski 52, Daniel Szadkowski 64, Rafał Załoga 75.
Skład: Piotr Osiecki – Krystian Strzelczak (77’ Przemysław Kozłowski), Daniel Kowalkowski, Kamil Bukowski, Dawid Buczeński – Kamil Majkowski, Tomasz Pragacz, Michał Poniatowski, Michał Pawlak – Andrzej Popielarski (70’ Daniel Obłudka), Andrzej Szczepański (71’ Łukasz Jeż).

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB