Poniedziałek, 1 marca 2021. Imieniny Albina, Antoniny, Radosławy

O śmieciach na wyrobisku - w TVP i na sesji

2013-12-09 08:47:56 (ost. akt: 2013-12-09 08:52:17)
Wójt Jarosław Napiórkowski odpowiadał na pytania radnych

Wójt Jarosław Napiórkowski odpowiadał na pytania radnych

Podziel się:

Bardzo emocjonalnie jeden z sypniewskich radnych pytał wójta Jarosława Napiórkowskiego, co robi w sprawie śmieci wyrzuconych nielegalnie na terenie tej gminy w miejscowości Rzechowo-Gać.

Dwaj radni Leszek Gutowski i Henryk Kobyliński złożyli interpelację. „Zwracam się z prośbą o wyjaśnienie sprawy rekultywowanego wyrobiska po żwirowni w miejscowości Rzechowo-Gać. W związku z publikacją programu „Po prostu” w Telewizji Polskiej oraz artykułu w prasie „Dostałem rykoszetem” i licznymi uwagami zgłaszanymi do nas radnych, jak również po przeprowadzonym zebraniu wiejskim w dniu 21.11.2013 r. - nasuwa się szereg pytań, na które brak jest odpowiedzi” - napisali radni. Pytali, czy wójtowi wiadomo, w jaki sposób i czy jest prowadzany monitoring tego wyrobiska, komu podlega nadzór rekultywacji oraz kiedy ostatnio były pobierane próby czystości wody z ujęcia w Rzechowie. Chcieli wiedzieć także, czy gmina interweniowała do organu wydającego decyzję o rekultywacji po tych zdarzeniach i czy starosta wstrzymał decyzję o rekultywacji lub nałożył do niej dodatkowe uwarunkowania.
Woda jest czysta
We wspomnianym programie „Po prostu” Tomasza Sekielskiego reporterzy pokazali, jak śmieci z Warszawy są wywożone ciężarówkami do wyrobiska w Rzechowie. Wśród odpadków znajdowały się m.in. resztki folii, plastikowe wiadra, pieluchy i odpady komunalne. Decyzją starosty to wyrobisko miało być rekultywowane odpadami typu ziemia, nie śmieciami komunalnymi.
O procederze został poinformowany ostrołęcki oddział Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i prokuratura.
Na sesji Rady Gminy w Sypniewie 28 listopada wójt Jarosław Napiórkowski mówił, że monitoring byłego wysypiska reguluje decyzja starosty, nadzór ma tam też WIOŚ. - Kiedy pojawia się podejrzenie, że proces rekultywacji jest prowadzony niezgodnie z wytycznymi starosty, wówczas zarządza się kontrole – tłumaczył. I dodawał, że raz na kwartał przeprowadzane są kontrole czystości wody z ujęcia w Rzechowie. Ostatnia miała miejsce w październiku i wszystkie parametry próbki były prawidłowe. - Chciałbym uspokoić mieszkańców miejscowości, woda pitna z tamtejszego ujęcia jest dobra. Ja też mam wodę z tego ujęcia – mówił Napiórkowski. Ujawnił też, że wystąpił na piśmie do właściciela wyrobiska, aby przedstawił mu dokumentację dotyczącą m.in. ilości i rodzaju przyjmowanych tam nieczystości oraz transakcji płatniczych.
Śmieci już wywiezione
Te wyjaśnienia i zapewnienia nie zadowoliły jednak radnego Kobylińskiego. - Gdzie pan wójt był podczas rekultywacji wyrobiska – pytał emocjonalnie. A radny Gutowski podkreślał, że ten proceder trwał już długo i nikt nie przeprowadzał monitoringu. - Nie jest prawdą, że temat został pozostawiony sam sobie. Musimy czekać na wystąpienie pokontrolne, nie możemy działać na zasadzie impulsu. Mamy ograniczoną liczbę pracowników i nie możemy postawić tam jednego, żeby czuwał cały czas – bronił się szef gminy.
Słowa wójta o braku zagrożenia dla mieszkańców potwierdziła w rozmowie z „Kurierem” Monika Sobczak, kierownik ostrołęckiej delegatury WIOŚ. Jak poinformowała, właściciel wyrobiska już wywiózł te śmieci do Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Kosinach Bartosowych pod Mławą. Dodatkowo zapłaci karę i tym sprawa dla nich się kończy. Postępowanie wciąż toczy się jednak w prokuraturze.

Elżbieta Ludwikowska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB