Czwartek, 24 września 2020. Imieniny Dory, Gerarda, Maryny

Nasze podstawówki szykują się na przyjęcie 6-latków

2014-03-04 09:00:24 (ost. akt: 2014-03-04 09:01:43)

Podziel się:

Wraca temat obowiązku szkolnego sześciolatków. Przeciwnicy innowacji twierdzą m.in., że szkoły nie są na nie przygotowane. Dyrekcje makowskich placówek zapewniają: - Problemu nie będzie.

Temat jest „na tapecie” od kilku lat, w 2009 r. przyjęto ustawę wprowadzającą obowiązek szkolny dla sześciolatków. Pierwotnie miały pójść do pierwszych klas we wrześniu 2012 r, w latach 2009 – 2011 decydowali o tym rodzice. Jednak samorządy dostały więcej czasu na przystosowanie szkół, data ta została przesunięta o 2 lata. W sierpniu zeszłego roku ustawę znowelizowano. Zgodnie z tą nowelą od września 2014 r. do klas pierwszych obowiązkowo pójdą dzieci w wieku sześciu lat urodzone od 1 stycznia do 30 czerwca 2008 r. Te z drugiej połowy rocznika obowiązek zacznie obejmować od września 2015 r., tak jak wszystkie sześciolatki z 2009 r.
Kolejny nowy zapis w ustawie o systemie oświaty to limit uczniów w klasie, który wynosi 25 osób. Będzie dotyczył klas I–III, dla klas I wchodzi w życie od września 2014 r., od września następnego roku obejmie klasy I i II, a za kolejnych 12 miesięcy już wszystkie trzy pierwsze klasy.
Ponadto w szkołach, gdzie powstanie więcej niż jeden oddział pierwszaków w latach szkolnych 2014/2015 oraz 2015/2016 malcy zostaną podzieleni według wieku, począwszy od tych najmłodszych. W uzasadnionych wypadkach na wniosek rodziców dyrektor będzie mógł jednak odstąpić od tej zasady.
Przeciwnicy tej reformy systemu edukacji, których nie brakuje, podnoszą wiele argumentów „przeciw”, m.in. taki, że palcówki nie są lokalowo i kadrowo przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Będzie według nich za dużo uczniów.
Dyrekcje makowskich szkół nie mają takiego problemu. - Z moich wyliczeń wynika, że będziemy mieli uczniów na 2,5–3 klasy. Biorę tu jednak pod uwagę takie, które mogą przyjść do nas albo nie, ponieważ u nas w szkole uczy się dużo dzieci spoza obwodu – mówi Jan Kolos, dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Makowie, gdzie znajduje się Szkoła Podstawowa nr 1. Są to na przykład ci mieszkający na os. Bazar, podlegającym gm. Szelków, a leżącym na obrzeżach Makowa. Tak samo jest w przypadku dzieci z Makowicy, Chylin czy Jankowa.
Jeżeli od września utworzone zostaną 2 odziały pierwszaków, tak jak w tym roku, to w ogóle nie ma sprawy. A jeśli powstaną 3, wówczas trzeba będzie zaadaptować jeszcze jedną pracownię bądź wprowadzić system zmianowy. - Takiej potrzeby jednak chyba nie będzie – ma nadzieję dyrektor. I dodaje, że kadry nauczycielskiej na pewno nie zabraknie.
Spokojna jest też szefowa Zespołu Szkół nr 2 (w jego skład wchodzi Szkoła Podstawowa nr 2) Elżbieta Płosińska, choć zaznacza, że szczegółowe informacje na temat liczby sześciolatków, które przyjdą do jej placówki od września, będą zbierane po feriach. Na razie opiera się na tych z list meldunkowych. Nie są one do końca wiarygodne, gdyż dzieci zameldowane w jednym obwodzie szkolnym, mogą zamieszkiwać faktycznie w innym. Poza tym rodzice mają możliwość zbadania w poradni psychologiczno-pedagogicznej, czy sześciolatek prowadzi sobie w szkole. Na wydanie opinii PPP mają czas do końca wakacji.
- Póki co z naszych wyliczeń wynika, że trzeba będzie zwiększyć liczbę oddziałów. Pewność będziemy mieli za miesiąc – zaznacza szefowa ZS nr 2. Jak mówi, lokalowo szkoła sobie poradzi, ale być może trzeba będzie wydłużyć pracę szkoły. Zapewnia, że sześcio- i siedmiolatki nie będą w tych samych oddziałach, gdyż organizacja pracy z jednymi i z drugimi jest zupełnie inna.

Elżbieta Ludwikowska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB