Poniedziałek, 18 stycznia 2021. Imieniny Beatrycze, Małgorzaty, Piotra

Śmieciowego zamieszania ciąg dalszy

2014-03-07 08:35:41 (ost. akt: 2014-03-08 18:04:19)
Jeśli miasto przyjęłoby droższą ofertę niż zakładano, mieszkańców prawdopodobnie czekałyby podwyżki opłat za wywóz śmieci

Jeśli miasto przyjęłoby droższą ofertę niż zakładano, mieszkańców prawdopodobnie czekałyby podwyżki opłat za wywóz śmieci

Podziel się:

Sprawa miejskiego przetargu na odbiór śmieci trafiła do prokuratury, a ratusz unieważnił drugie już zamówienie i wszczyna procedurę po raz trzeci.

Jak pisaliśmy w ostatnim numerze „Kuriera”, do pierwszego przetargu zgłosiło się trzech oferentów. Jednego – makowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych - odrzucono ze względu na niespełnienie wymogów. Pozostali to ostrołęckie MPK i Błysk Bis z Makowa, który obecnie zajmuje się obiorem śmieci z naszego miasta. Korzystniejszą ofertę zaproponowała właśnie ta firma, opiewała na ponad 1 mln 612 tys. zł (MPK - ponad 1 mln 660 tys. zł.). Przetarg jednak unieważniono, gdyż miasto planowało wydać na ten cel 1 mln 100 tys. zł.
Zwycięzca postępowania twierdzi, że po otwarciu ofert nie udostępniono mu dokumentów do wglądu. Niestety z prezesem spółki nie udało nam się skontaktować. Sprawą zajęła się policja.
Rzeczniczka makowskiej komendy st. sierż. Monika Winnik potwierdza, że funkcjonariusze zabezpieczyli dokumentację przetargową dotyczącą obioru śmieci, a postępowanie prowadzone jest z art. 305 par. 1 Kodeksu karnego, czyli w związku z ewentualnym zakłóceniem toku przetargu. Jak dodaje, dokumenty trafiły już do prokuratury.
Informacje te potwierdza także wiceburmistrz Grzegorz Napiórkowski. - Wpłynęło do nas postanowienie prokuratorskie o zabezpieczeniu dokumentów – mówi. I wyjaśnia, że w dniu przetargu 19 lutego otwarto oferty o godz. 10. Już po upływie około godziny jeden z trzech oferentów chciał przejrzeć dokumenty. - Został poinformowany, że zgodnie z prawem zamówień publicznych, to zamawiający wybiera termin i miejsce tych wszystkich procedur – relacjonuje wiceburmistrz. Podkreśla, że przez to zamieszanie komisja przetargowa nie mogła spokojnie pracować, przekazał więc oferentom, że o wynikach zostaną powiadomieni pisemnie. Według Napiórkowskiego, gdyby nie zakłócano pracy komisji, to poznaliby je o godz. 14, a tak musieli czekać do następnego dnia.
Wiceburmistrz zaznacza, że do czasu otwarcia oferty są tajne, a na samym otwarciu podaje się kwotę przeznaczoną na to zadanie przez zamawiającego oraz kto złożył oferty i na jakie kwoty. Następnie dokumenty bada komisja przetargowa. Ponieważ propozycje przewyższyły możliwości finansowe miasta, przetarg został unieważniony i ogłoszono drugi. Ale i ten z tych samych powodów nie przyniósł rezultatu i został unieważniony. - Znowu zgłosiło się tych samych trzech oferentów i znowu oferty były za drogie – zdradził wczoraj wiceburmistrz. Urząd miasta ogłosi więc kolejne postępowanie. Jak podkreślał nasz rozmówca, nie ma tu swobody, system „śmieciowy” musi sam się finansować, a suma opłat od mieszkańców ma pokryć wydatki, z których tylko jednym jest opłata za obiór odpadów (w grę wchodzą jeszcze np. koszty obsługi systemu).
Wiceszef miasta przypomina, że zawsze po unieważnieniu przetargów, na kolejne napływały dużo korzystniejsze oferty. I uspokaja mieszkańców, iż od 1 kwietnia (wtedy kończy się obecna umowa Błysk Bisu z miastem) system odbioru śmieci na pewno będzie funkcjonować.

Elżbieta Ludwikowska
Dariusz Kucman

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. mieszkanka #1343677 | 94.254.*.* 7 mar 2014 19:30

    Dajcie spokój co to sie dzieje,nie ma wolnego rynku ,za wszelką cenę musi wygrać. puk,tak sie szanuje prywatne firmy.Panie burmistrzu niedlugo wybory -rozliczymy:)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz