Piątek, 27 listopada 2020. Imieniny Franciszka, Kseni, Maksymiliana

Czy na zalewie powinna być cisza?

2014-04-19 12:00:00 (ost. akt: 2014-04-18 09:04:27)
Dyskusja miała miejsce na zeszłotygodniowej sesji rady miasta

Dyskusja miała miejsce na zeszłotygodniowej sesji rady miasta

Podziel się:

Nie po raz pierwszy sesję rady miasta zdominował temat makowskiego zalewu. - Apeluję o strefę ciszy. Zalew może być przecież bardzo dobrym środkiem promocji dla miasta. Nie zepsujmy tego – mówił radny Jan Kubaszewski.

- Strefa ciszy, czyli pozbycie się z akwenu wodnego skuterów oraz innych wodnych pojazdów o napędzie spalinowym, może jedynie pomóc, a nie zaszkodzić. Pamiętajmy, że decydujemy nie tylko za siebie. Skuter może kogoś zabić tak, jak niedawno było na Zalewie Zegrzyńskim - tłumaczył Kubaszewski.
Co to tak właściwie strefa ciszy?
Zdania rajców co do podjęcia decyzji o wprowadzeniu strefy ciszy były podzielone. Można było odnieść wrażenie nawet, że część z nich nie wiedziała do końca, jak miałoby to wyglądać. - Strefa ciszy to zakaz silników spalinowych na wodzie oraz samochodów na terenie zalewu. Jest to również zakaz wnoszenia głośno grających urządzeń, np. odbiorników radiowych czy magnetofonów. Strefa spowoduje, że nic się nie będzie działo. Proponuje postawić po prostu znak zakazu ruchu statków o napędzie spalinowym - podsumował pomysł radny Marek Jaroszewski. Według obecnego na sesji prawnika obsługującego radę, strefa ciszy oznacza coś zupełnie innego. - Pojęcie "strefa ciszy" to tylko skrót myślowy, pełna nazwa to zakaz używania sprzętów z napędem spalinowym – mówił. Przywołał przykład Jeziora Czos na Mazurach, gdzie funkcjonuje taki zakaz i podobno nie ma problemu na przykład ze słuchaniem muzyki.
Plany są, decyzji brakuje
Burmistrz miasta Janusz Jankowski przedstawił swój pomysł na zagospodarowanie zalewu. - Marzy mi się ścieżką rowerowa dookoła zalewu z kostką i dobrym oświetleniem. Dodatkowo z jakimś ośrodkiem gastronomicznym. Strefa ciszy byłaby ku temu początkiem. Uważam, że nie można tego w inny sposób załatwić – zawyrokował burmistrz. Dodał również, że kiedyś był zwolennikiem pływających po zalewie skuterów wodnych. Jednak ciągle zmniejszający się stan wody oraz zdychające ryby zmieniły jego opinię.
Na koniec dyskusji rada głosowała nad uchwałą w sprawie skierowania wniosku do rady powiatu o ustanowienie strefy ciszy na zalewie. Pięć osób było „za”, cztery - „przeciw”, a trzy się wstrzymały.
Marlena Grzeszczak

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. makowianka #1382969 | 217.230.*.* 25 kwi 2014 22:54

    Ja tez tego nie rozumniem dlaczego wędkarze zagarneli zalew. Radni powinni wpaść na pomysł by postawić zakaz połowu ryb dla wędkarzy nad zalewem. Myślę że to dobry by był pomysł. - "Zwierzęta też chca żyć"

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Pyza makowska #1382023 | 178.42.*.* 24 kwi 2014 20:48

    Ścieżka rowerowa to bardzo dobry pomysł.Nie rozumiem dlaczego zalew zagarnęli dla siebie wędkarze.Nastawiali rozmaitych prymitywnych kładek,które uległy z czasem zniszczeniu i stanowią poważne zagrożenie.A poza tym nie są ozdobą zalewu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. makowianka #1380098 | 217.230.*.* 21 kwi 2014 23:51

    Kubaszewski nie ma zielonego pojęcia a sie udziela tam gdzie nie trzeba. Nad zalewem nie widzę żeby plywaly motorowki, popierwsze jest to maly zalew i jest to miejsce nie tylko dla rybaków gdzie powinna byc cisza( uwazam ze ten radny mial to na uwadze) jest to miejsce dla mieszkancow miasta i turystów. Po drugie dla czego ten radny porownuje ten zalew do zalewu zegrzynskiego - przecież Maków to nie Zegrze. Po trzecie popieram burmistrza niech pomysli o ścieżce rowerowej i o oświetleniu tego miejsca.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz