Sobota, 22 lutego 2020. Imieniny Małgorzaty, Marty, Nikifora

Badają sześciolatków – gotowi do szkoły?

2014-06-25 08:32:14 (ost. akt: 2014-06-25 08:34:33)

Podziel się:

Od marca w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Makowie zbadano 60 sześciolatków pod kątem gotowości szkolnej.

Ustawa wprowadzającą obowiązek szkolny dla sześciolatków weszła w życie w 2009 r. W latach 2009–2011 o tym, czy pociecha pójdzie rok wcześniej do szkoły, decydowali rodzice, obowiązkowo maluchy miały rozpocząć naukę w pierwszych klasach we wrześniu 2012 r, ale samorządy dostały dodatkowo jeszcze dwa lata na przygotowanie placówek. W sierpniu zeszłego roku ustawę znowelizowano. Zgodnie z nowym zapisem od września 2014 r. do klas pierwszych obowiązkowo pójdą dzieci w wieku sześciu lat urodzone od 1 stycznia do 30 czerwca 2008 r. Te z drugiej połowy rocznika obowiązek zacznie obejmować od września 2015 r., tak jak wszystkie sześciolatki z 2009 r.
Ustawodawca określił także limit uczniów w oddziałach I-III, który wynosi 25 osób. Ponadto w szkołach, gdzie powstanie więcej niż jedna klasa pierwszaków, w latach szkolnych 2014/2015 oraz 2015/2016 malcy zostaną podzieleni według wieku, począwszy od tych najmłodszych. W uzasadnionych wypadkach na wniosek rodziców dyrektor będzie mógł jednak odstąpić od tej zasady.
Ustawa od początku budzi sprzeciw wielu rodziców, aby odroczyć obowiązek szkolny pociech zgłaszają się z nimi do poradni psychologiczno-pedagogicznych, które wystawiają opinię, czy dziecko poradzi sobie w pierwszej klasie. W makowskiej poradni od marca diagnozowano już 60 dzieci z całego powiatu. Trzy czwarte z nich otrzymało opinie, że nie są gotowe, by pójść do pierwszej klasy. - Były to maluchy głównie z opóźnionym rozwojem poznawczym, chore, w trakcie leczenia – mówi Róża Rzepczyńska, dyrektor PP-P. Jeżeli wiadomo, że dziecko będzie miało z tego powodu nieobecności w szkole, to lepiej dać mu czas na zakończenie leczenia.
Jak podkreśla szefowa poradni, wielu rodziców, którzy zgłaszają się z dziećmi, żeby je diagnozować, czy poradzą sobie z obowiązkami w klasie pierwszej czy coś podpowiedzieć, nie ma wiedzy, jak przebiega tam nauka. Myślą, że maluchy muszą siedzieć w ławkach przez 45 min., a tak nie jest – są przerwy i zabawy. Podobno po rozmowie na ten temat ze specjalistami część rodziców uspokaja się.

Elżbieta Ludwikowska

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. inna #1425866 | 46.169.*.* 26 cze 2014 14:03

    Nie róbcie tego rodzice, dzieci w szkole są w stanie opanować materiał, ale rozwój emocjonalny nie nadąża za starszymi, w najlepszym wypadku pojawią się "tylko" tiki nerwowe (wiem z doświadczenia, wysłałam dziecko wcześniej, choć ma wysoką średnią ocen)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz