Sobota, 21 kwietnia 2018. Imieniny Jarosława, Konrada, Selmy

Były szef makowskiej policji – w Żurominie

2014-09-25 12:00:00 (ost. akt: 2014-09-24 15:10:16)

Podziel się:

Były komendant powiatowy makowskiej policji, insp. Wiold Lemański, został szefem stróżów prawa w Żurominie.

Zastąpił na stanowisku miejscowego komendanta powiatowego insp. Piotra Leonarcika (zajął on takie stanowisko w Płońsku). Uroczystość przekazania władzy odbyła się 18 września.
Inspektor Lemański dwadzieścia lat służył w mławskiej komendzie policji, w tym przez pięć lat pełnił funkcję komendanta. Potem, od lutego 2011 r., stał się szefem policjantów w Makowie Mazowieckim. Tutaj wyrobił sobie opinię otwartego i życzliwego człowieka. Ale honorowo podał się do dymisji w związku z zatrzymaniem dwóch tutejszych policjantów, którzy będąc na służbie, wjechali radiowozem w ogrodzenie prywatnej posesji. Okazało się, że mieli po ok. 2 promile alkoholu w organizmach.
Pod koniec lipca Witolda Lemańskiego skierowano do pracy w jednostce w Ostrołęce na stanowisku I zastępcy komendanta miejskiego. Jak widać jednak, nie zagrzał tam na długo miejsca.
dk

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. makowianka #1495547 | 217.230.*.* 28 wrz 2014 20:17

    Nie zgadzam się z poprzednikiem co piszę, jest to osoba na odpowiednim stanowisku to co zrobił uważał za słuszne, tak się właśnie zachowuję osoba która jest odpowiedzialna za swoją pracę i innych,

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. janek #1493847 | 87.205.*.* 26 wrz 2014 06:19

      Ludzie na stanowiskach muszą dobrze zarabiać, by nie kusiły ich łapówki. Problem polega na tym, czy nadają się na te stanowiska. Jak widać, w służbach mundurowych nie liczą się kompetencje. Facet, który nie sprawdził się w Makowie nagle dostał kopa w górę do Ostrołęki (był zastępcą komendanta) a teraz będzie szefował w Żurominie. Takie cuda - tylko w Polsce. W służbach mundurowych (nie generalizuję) nie do końca liczą się kompetencje a raczej układy towarzysko-polityczne. Płacimy za to, jako społeczeństwo. wysoką cenę bo jak widać chociażby w Makowie w mundurach policyjnych śmigali w swoich policyjnych brykach ludzie, którzy nigdy nie powinni przywdziać munduru, bo go splamili. Jak jest teraz - nie wiem? W każdym bądź razie - mimo zapewnień nowego komendanta - odwieczny problem miasta (pijaczkowie przy żabach i w parku miejskim) nie został rozwiązany. Mimo zapewnień nowego komendanta - patroli pieszych też nie widać. Policjanta w mieście można tylko ujrzeć w brykach policyjnych. Dla mnie nie do pomyślenia jest by w radiowozach (przypomnę, że to służbowe samochody kupione za społeczne pieniądze) policjanci na służbie kopcili papierochy. A taki obrazek widzę często. Miałem wielką nadzieję, po obietnicach nowego komendanta) na zmiany w Makowskiej policji. Skończyło się, jak zwykle. Szumne zapowiedzi - efektów brak.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. . #1493577 | 31.61.*.* 25 wrz 2014 17:56

      I 10 tyś miesięcznie będzie się dalej brało z pierdzenie w stołek i emerytura UBecka po 15 latach nie ma jak życie darmozjada.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)