Niedziela, 21 października 2018. Imieniny Celiny, Hilarego, Janusza

Doprowadził do kolizji. I próbował przekupstwa

2014-09-26 09:00:00 (ost. akt: 2014-09-24 15:12:01)
Zdjęcie jest tylko ilustracją tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją tekstu

Autor zdjęcia: Archiwum GG

Podziel się:

Pijany kierowca, który spowodował kolizję i odjechał, chciał uniknąć kary, wręczając policjantom łapówkę.

Całe zajście miało miejsce w Makowie w piątek 19 września. Przed godz. 17 stróże prawa zostali poinformowani o kolizji na ul. Rynek. Pojechali tam, spotkali zgłaszającą, która powiedziała, że zaparkowała swój samochód audi A3 i weszła na chwilę do sklepu. Po powrocie zobaczyła, że w auto ktoś uderzył. - Całe zdarzenie na szczęście zobaczyła inna kobieta, zapisała numer rejestracyjny mercedesa, który uszkodził audi, a później odjechał – relacjonuje st. sierż. Monika Winnik, rzecznik prasowy makowskiej komendy policji.
Samochód ten funkcjonariusze zauważyli zaparkowany kilka ulic dalej. Był zamknięty i miał uszkodzenia pokolizyjne. Wrócili do poszkodowanej, by sporządzić dokumentację, a wówczas podeszła do nich kobieta i wskazała na przechodzącego obok mężczyznę jako na tego, który uszkodził auto. Został wylegitymowany. Jak się okazało, to 60-letni mieszkaniec gm. Sypniewo. Policjanci wyczuli od niego alkohol. Badanie alkomatem wykazało 2,4 prom. w organizmie. Przyznał się do prowadzenia mercedesa i spowodowania stłuczki. - Kiedy poszkodowana po zakończeniu czynności odjechała, 60-latek zwrócił się do policjantów, że „da radę to inaczej załatwić”, położył na podłokietniku między siedzeniami kopertę, a następnie zwrócił się do policjantów, aby z koperty odliczyli 5000 złotych, zniszczyli dokumentację, oddali mu prawo jazdy i o całym zajściu zapomnieli – opowiada rzeczniczka.
Jak dodaje, pomimo wielokrotnych pouczeń ze strony policjantów, nie reagował. Ci więc o incydencie drogą radiową powiadomili dyżurnego, a mężczyznę doprowadzili do aresztu, gdzie pozostał do dyspozycji prokuratora.
el

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentowanie wyłączone

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB