Czwartek, 21 stycznia 2021. Imieniny Agnieszki, Jarosława, Nory

Radny z Makowa tajnym współpracownikiem SB?

2015-01-17 12:00:00 (ost. akt: 2015-01-16 09:27:55)
fot. Marlena Grzeszczak

fot. Marlena Grzeszczak

Podziel się:

Sąd Okręgowy w Białymstoku orzekł, że radny miejski z Makowa Stanisław Rzewnicki współpracował w charakterze tajnego współpracownika ze Służbą Bezpieczeństwa. - Nie zgadzam się z tym wyrokiem – mówi Rzewnicki.

Stanisław Rzewnicki (KWW Nasze Miasto Maków), ubiegając się po raz pierwszy o stanowisko radnego miasta, czyli w październiku 2010 r., złożył oświadczenie lustracyjne, w którym zaznaczył, że nie współpracował z PRL-owskimi służbami bezpieczeństwa. Innego zdania był prokurator z Instytutu Pamięci Narodowej, który wystąpił do sądu o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec makowskiego rajcy.
Po rozpatrzeniu sprawy i przesłuchaniu świadków 19 grudnia 2014 r sąd orzekł, iż Rzewnicki złożył niezgodne z prawdą oświadczenie i zataił w nim fakt współpracy w charakterze tajnego współpracownika z SB. Wyrok nie jest jednak prawomocny, a radny zamierza się odwoływać do sądu apelacyjnego.
- Nie zgadzam się absolutnie z tym wyrokiem, jest on dla mnie bardzo krzywdzący. Mam nadzieję więc, że sprawiedliwości stanie się zadość – podkreśla w rozmowie z "Kurierem" Stanisław Rzewnicki. Jak twierdzi, nigdy nie współpracował z SB. - W 1989 r. pracowałem w terenowej stacji sanitarno-epidemiologicznej w Makowie, gdzie kontrolowałem bezpieczeństwo higeniczno-epidemiologiczne mieszkańców. Pomagała mi w tych działaniach także straż pożarna, która wykonywała przeglądy kominów i milicja, gdy ktoś nie chciał wpuścić nas na posesję. Może to zostało potraktowane jako współpraca z SB. Pojawiły się także jakieś notatki sporządzone przez funkcjonariuszy. Ja jednak nigdy żadnych dokumentów nie podpisywałem ani nie zobowiązywałem się do współpracy. To czysty absurd. Z moim pełnomocnikiem zrobimy wszystko, aby sprawa jak najszybciej się zakończyła – wyjaśnia Rzewnicki. Ubolewa także, że niestety takie postępowania ciągną się zazwyczaj od kilku miesięcy do kilku lat.
Jak powiedział nam Jerzy Dąbrowski, przewodniczący rady miasta, gdyby okazało się, że Rzewnicki faktycznie współpracował z SB, będzie musiał pożegnać się członkostwem w radzie.- Teraz wyrok jest nieprawomocny, więc nie zajmujemy się tą sprawą - zaznaczył.
Uprawomocnienie się wyroku oznaczałoby, że radny m.in. straci prawo do wybieralności w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego oraz w wyborach powszechnych do organów jednostki samorządu terytorialnego na okres 3 lat.

Marlena Grzeszczak

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Makowiak #1639379 | 77.255.*.* 19 sty 2015 16:41

    No to ładnie, niech iw wszystkich prześwietlą łącznie z nowym zastępcą burmistrza.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Tadek #1637736 | 95.49.*.* 17 sty 2015 18:04

    Stasiu, kłamca lustracyjny, WSTYD, WSTYD, WSTYD!!!!!!! pił wódkę z milicjantami i nie wiedział że to SB pogratulować bystrości umysłu, coś tam podpisał i nie czytał, super że tak inteligentny radny będzie rządził w naszym Makowie Mazowieckim. Ale pseudonim to mu cienki wymyślili "Rafał". Ciekawi mnie którzy to policjanci z Makowa byli w SB może wiecie?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz