Niedziela, 22 lipca 2018. Imieniny Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca

Nie będzie łączenia z Pułtuskiem

2015-01-31 08:00:00 (ost. akt: 2015-01-28 10:02:45)

Podziel się:

Wiadomość o rozważaniach naszego starostwa w sprawie połączenia pułtuskiego szpitala z makowskim wywołała wśród mieszkańców spory popłoch. Starosta Zbigniew Deptuła uspokajał wszystkich na sesji rady miasta i na spotkaniu z personelem tutejszej lecznicy, że żadne decyzje nie zapadły.

- Mieszkańcy Makowa są zaniepokojeni decyzją starosty, która może zapaść w sprawie fuzji z pułtuskim szpitalem. Nie ma jeszcze żadnych konkretnych decyzji, a według mnie ta decyzja powinna zostać podjęta natychmiastowo. Starostwo powinno odpowiedzieć grzecznie, ale i stanowczo: „nie. Inaczej będzie to groziło zamknięciem naszego szpitala – mówił na sesji radny Dariusz Miecznikowski (na co dzień pracownik makowskiego szpitala).
W odpowiedzi przewodniczący rady powiatu Janusz Gójski stwierdził. - Starosta pułtuski przyjechał z propozycją wznowienia rozmów sprzed 3 lat. Nasz starosta powiedział mu, aby wystąpił z tą prośbą na piśmie. Jesteśmy teraz na etapie rozmów w sprawie połączenia szpitali, póki co rada nie podjęła żadnej decyzji. Obawy są słuszne, bo sytuacja finansowa szpitala w Pułtusku jest bardzo zła.

Nie jestem samobójcą

- Cieszę się, że wszyscy troszczą się tak o szpital. Martwi mnie jednak zamieszanie, jakie zostało wywołane, bo słowa należy opierać o fakty. A proszę uwierzyć, że jestem ostatnią osobą, która zrobiłaby coś złego szpitalowi i mieszkańcom powiatu. Samobójcą nie jestem – przemawiał z kolei starosta makowski Zbigniew Deptuła.
Podkreślił on również, że podjęcie takiej decyzji jest zależne od rady powiatu. - Przede wszystkim chcę powiedzieć, że nie wziąłbym czegoś z długami, nie jestem bankiem, aby spłacać coś za kogoś. Zgodziłem się jedynie na analizę. Byłem na rozmowie z Narodowym Funduszem Zdrowia, po której jestem bogatszy w wiedzę, że nie jest to dla nas korzystne. Dowiedziałem się także, że jeśli my nie przejmiemy szpitala w Pułtusku, zostanie on sprywatyzowany. Pojechałem tam nie dlatego, że zależy mi na budynku szpitala w Pułtusku, tylko chciałbym podpisać kontrakt na pacjentów z tamtego powiatu, którzy leczą się u nas, a my nie dostajemy na to pieniędzy – tłumaczył Deptuła.

Czemu nikt nie wiedział

Radni wypomnieli staroście także fakt, że mieszkańcy o sprawie dowiedzieli się od miejscowego proboszcza, kiedy to zapraszał na mszę w intencji rozważnych decyzji władz powiatu. - Myślę, że powiat powinien wyprzedzać informacje od księdza, bo wygląda to tak, jakby działo się coś za kulisami – wytykał przewodniczący rady miasta Jerzy Dąbrowski.
Starosta z kolei znowu zapewniał, że do jakichkolwiek decyzji jest bardzo daleko, a nawet nie ma mowy o czymś takim, jak połączenie szpitali.
Podobnie uspokajał też personel szpitala na zwołanym specjalnie spotkaniu. Padały słowa o szacunku do jego pracy i działaniu w jego jak najlepiej pojętym interesie.


Marlena Grzeszczak

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB