Poniedziałek, 22 października 2018. Imieniny Haliszki, Lody, Przybysłąwa

Wiktorek w lepszej kondycji. Pomóżmy mu wyzdrowieć

2015-02-08 08:00:00 (ost. akt: 2015-02-04 09:24:51)

Podziel się:

Wiktorek już nie przyjmuje tzw. chemii. Od roku widać znaczną poprawę. Jednak ciągłe wyjazdy do szpitala i preparaty polepszające stan zdrowia dziecka kosztują. Każdy może pomóc.

Przed rokiem w „Kurierze” ukazał się artykuł o 5-letnim obecnie Wiktorku Napiórkowskim z miejscowości Nowy Szczeglin (gm. Sypniewo). Od tamtej pory wsparcie finansowe, jakie okazali m.in. mieszkańcy naszego powiatu, pomogło w leczeniu chłopca, który choruje na histiocytozę wykrytą u niego w sierpniu 2013 r. To schorzenie układu odpornościowego, uznawane za takie z pogranicza nowotworów. Charakteryzuje się niekontrolowanym rozrastaniem się komórek układu odpornościowego, które gromadzą się w tkankach i narządach, stopniowo prowadząc do ich uszkodzenia i niewydolności. Defekt ten dotyka statystycznie zaledwie dwie na milion osób i wiąże się z ciągłą chemioterapią. - Wykryto go dlatego, że chłopiec stracił apetyt i zahamował się jego wzrost. Zrobiono mu badanie krwi, po czym natychmiast skierowano do Centrum Zdrowia Dziecka. Miał wtedy zaledwie 3 latka. Choroba na zawsze zmieniła nasze życie – opisuje pan Mariusz, wujek chłopca.
Leczenie malucha dotychczas polegało na cotygodniowym przyjmowaniu tzw. chemii, teraz na szczęście dzięki znacznej poprawie wystarczą inne leki. Ale jednocześnie musi spożywać bardzo drogie, specjalne jogurty, które są potrzebne do utrzymania diety. - Poprawa wystąpiła także w wyglądzie Wiktorka, ponieważ gdy przyjmował chemię, wypadały mu włosy, na dzień dzisiejszy włoski odrastają. Wiktor bardzo dzielnie znosi leczenie, przyjmuje leki regularnie i je jogurty. Ponadto co miesiąc jeździ na badania i kontrole do warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka - powiedział nam wujek chłopca.
Tak pozytywne zmiany nie byłyby możliwe, gdyby nie dotychczasowa pomoc ludzi dobrej woli, którzy zechcieli przekazać swój 1 proc. podatku. Rodzice nie ukrywają wdzięczności za tę pomoc, jednak są zmuszeni prosić o nią znowu. - Brakuje pieniędzy na dojazdy do szpitala, jak i na drogie leki – wyjaśnia wujek.
Chłopiec jest podopiecznym fundacji "Nasze Dzieci" przy klinice onkologii w Instytucie "Pomnik- Centrum Zdrowia Dziecka". Każdy może pomóc mu wygrać walkę z chorobą, przekazując wspomniany 1 proc. swojego podatku. Wystarczy wpisać w swoim rozliczeniu PIT nazwę fundacji oraz KRS 0000249753. W dodatkowych informacjach należy wpisać: Wiktor Napiórkowski. Można pomóc również poprzez przelanie choćby złotówki na indywidualne konto Wiktora (nr 76 1240 1109 1111 0010 1163 7630). W opisie należy umieścić imię i nazwisko dziecka.

Marlena Grzeszczak

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB