Czwartek, 24 września 2020. Imieniny Dory, Gerarda, Maryny

Ubitych prawie 80 tys. świń

2015-03-08 12:00:00 (ost. akt: 2015-03-04 12:54:44)

Podziel się:

Mimo wielkiej liczby badań monitoringowych w kierunku wykrywania chorób zakaźnych w 2014 r. Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Makowie stwierdził tylko jeden przypadek choroby Aujeszjy'ego u świń.

W obszarze ochrony zdrowia zwierząt przeprowadzonych zostało na terenie powiatu 70 kontroli planowanych i 175 pozaplanowych. Z tego 71 związanych było z przypadkami pogryzień ludzi przez zwierzęta i miało na celu wykluczenie wścieklizny. W 11 przypadkach było podejrzenie innych chorób zakaźnych. Najczęściej stwierdzane uchybienia to brak szczepienia u psów przeciwko wściekliźnie (7 przypadków) oraz zakup świń nieznanego pochodzenia bez wymaganych świadectw zdrowia (3 przypadki). - W wyniku tych kontroli wydano 3 decyzje administracyjne nakładające obowiązek usunięcia uchybień oraz 159 decyzji w sprawie podejrzenia lub wykluczenia chorób zakaźnych zwierząt. Nałożono 6 mandatów karnych oraz skierowano 3 wnioski do organów ścigania - informuje Mariusz Dobosz, powiatowy lekarz weterynarii w Makowie
Wspomniane badania monitoringowe wykonywano najczęściej w kierunku gruźlicy bydła – 12134 razy, enzootycznej białaczki bydła - 6049, brucelozy bydła – 6025 razy i choroby Aujeszky'ego – 2277 razy. Wykryto jeden przypadek tej ostatniej oraz 41 ognisk warrozy u pszczół.
Natomiast w wyniku 153 kontroli planowych obejmujących 153 stada bydła (4061 sztuk) i 42 pozaplanowych, związanych z nadzorem nad rejestracją i identyfikacją zwierząt stwierdzono nieterminowe zgłaszanie urodzeń, upadków oraz przemieszczeń zwierząt, niewłaściwe prowadzenie ksiąg rejestracji stad i brak znakowania zwierząt.
W ramach ochrony zwierząt sprawdzono pod względem minimalnych standardów utrzymania 167 stad bydła, 56 stad świń, 3 stada przepiórek japońskich, 1 stado owiec, 1 kóz, 4 stada drobiu oraz 17 gospodarstw utrzymujących konie. Najczęściej spotykane „grzeszki” właścicieli? Brud i nieodpowiednie wyposażenie obiektów, bark swobody ruchu dla zwierząt, niewłaściwe pojenie i karmienie.
- W ramach nadzoru nad produkcją żywności pochodzenia zwierzęcego skontrolowano 283 podmioty, w których przeprowadzono łącznie 510 kontroli sanitarno-weterynaryjnych. 170 spośród tych kontroli dotyczyło środków transportu do przewozu produktów pochodzenia zwierzęcego – zdradza lekarz. Zastrzeżenia były m.in. do stanu sanitarnego pomieszczeń, sprzętu i wyposażenia. Te wizyty zakończyły się 7 decyzjami nakazującymi usunięcie uchybień, 4 mandatami na łączną kwotę 350 zł oraz karą w wysokości 1000 zł.
W rzeźniach na terenie powiatu ubito i zbadano 78 478 świń, 64 319 sztuk bydła, 168 owiec i kóz. Dodatkowo przebadano z przeznaczeniem na użytek własny 14 świń i 76 dzików. Niezdatne do spożycia były 304 tusze. W sektorze paszowym sprawdzone były 133 podmioty, w których znaleziono 36 uchybień (w 9 podmiotach), a w utylizacyjnym przeprowadzono 24 kontrole, podczas których wykryto 4 naruszenia przepisów w jednym podmiocie.
- Wyniki prowadzonych kontroli oraz badań pozwalają wysoko ocenić bezpieczeństwo weterynaryjne na terenie powiatu makowskiego. Cieszy również fakt, iż mimo wielu zagrożeń, na przykład pomoru afrykańskiego świń w Rosji, na Białorusi i w Polsce, pomoru klasycznego świń na Ukrainie, grypy ptaków w Holandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, USA i tak dalej, udało się zapobiec przemieszczeniu na teren powiatu groźnych chorób zakaźnych zwierząt, podlegających obowiązkowi zwalczania – podsumowuje Mariusz Dobosz. Jak dodaje, dodatkowo dzięki realizacji programów zwalczania i monitoringu chorób zakaźnych zwierząt powiat makowski uznany jest za urzędowo wolny od gruźlicy i brucelozy bydła, kóz i owiec, urzędowo wolny od enzootycznej białaczki bydła oraz choroby Aujeszky’ego świń.
Lekarz podkreśla, że daje się zaobserwować także systematyczne podnoszenie się świadomości przedsiębiorców w zakresie konieczności zapewnienia bezpieczeństwa produktów pochodzenia zwierzęcego na każdym etapie produkcji. Pod nadzór inspekcji weterynaryjnej zgłasza się coraz więcej rolników, przedsiębiorców produkujących produkty na rynek lokalny. Obserwuje się także powolny, ale jednak wzrost ilości badanego mięsa zwierząt ubitych lub odstrzelonych z przeznaczeniem na własne potrzeby.

Elżbieta Ludwikowska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB