środa, 21 lutego 2018. Imieniny Eleonory, Lenki, Kiejstuta

Ulice piękne tylko z nazwy

2015-03-14 15:00:00 (ost. akt: 2015-03-11 09:49:19)

Podziel się:

Różana, Chabrowa, Słonecznikowa, Rumiankowa – to nazwy ulic na osiedlu Południe w Makowie Mazowieckim. - Ssą piękne tylko z nazwy. W rzeczywistości wyglądają jak drogi dojazdowe na pole – skarżą się mieszkańcy. I mówią dość.

- Zapraszamy burmistrza w porę deszczową w najlepszych bucikach, aby zobaczył jak żyjemy. Gdyby mieszkało u nas z dwóch radnych, to z pewnością pieniądze na budowę ulic na naszym osiedlu nagle by się znalazły – mówią twardo mieszkańcy osiedla Południe, którzy 7 marca wraz z radnym Stanisławem Romanowskim na czele zebrali się w sklepie na ulicy Chabrowej. Dyskutowali tam na temat budowy dróg w swojej części miasta, które po raz kolejny nie zostały uwzględnione w budżecie miasta.

Po błocie do pięknych posesji
Osiedle Południe wygląda po części ładnie, bo tworzą je nowe bloki i piękne domki jednorodzinne. Ten obrazek psuje fakt, że mieszkańcy przed bramami mają błoto do kolan, a przejazd przez osiedle przypomina pole minowe.
- Musiałem zamontować sobie bramę na pilota, ponieważ nie byłbym w stanie wysiąść z samochodu. Przed samą bramą mam wodę i błoto. Tak jest nawet przy najmniejszych opadach – mówi Mariusz Dobosz, mieszkaniec osiedla (i jednocześnie powiatowy lekarz weterynarii w Makowie).
- Jeśli mieszkańcy nie będą zdeterminowani, to nikt ani z miłości, ani z litości tych dróg nie zrobi. Dlatego musimy stworzyć komitet, napisać petycje i chodzić do burmistrza – dowodził radny Stanisław Romanowski.
Zebrani powołali więc do życia organizację pod nazwą „Komitet kontynuacji budowy ulic na osiedlu Południe”. I zapowiedzieli wizyty u burmistrza Tadeusza Ciaka, a także na sesjach. Na przewodniczącego tego gremium wybrano Krzysztofa Wierzbickiego, który na jednej z sesji przed uchwaleniem budżetu na 2015 r. w imieniu mieszkańców zabrał głos w tej sprawie. - Na osiedlu Grzanka prowadzono już milionowe inwestycje, ale nie u nas. My czujemy się jak ludzie drugiej kategorii. W 2008 roku doprosiliśmy się wykonania projektu dla poprawy całego osiedla. Przez tyle lat powstała jedynie ulica, Wrzosowa i to nie w najlepszej jakości – skarżył się wówczas na sesji. To wystąpienie nie poruszyło jednak burmistrza, który odpowiedział, że nie jest to jedyne osiedle, które nie ma zmodernizowanych dróg.
Samo określenie "modernizacja dróg" bulwersuje jednak mieszkańców. - Jak w tym przypadku można mówić o modernizacji dróg, skoro my ich wcale nie mamy. Są to drogi polne, które sami sobie wyjeździliśmy. Na niektórych ulicach znajdują się betonowe płyty, służące do utwardzenia podłoża, gdy podczas budowy bloków poruszał się ciężki sprzęt. Płyty zostały, a władze uważają to za drogę – denerwują się mieszkańcy.

Nie tracimy nadziei
Mieszkańcy oprowadzili naszą dziennikarkę po osiedlu, każdy chciał pokazać, jak wiele przeszkód czeka na niego, aby dostać się do swojej posesji. - Ja poruszam się głównie rowerem, aby wydostać się ze swojego podwórka i pojechać np. do miasta muszę zabierać ze sobą buty na zmianę. Nie ma szans po opadach deszczu wyjść z domu suchą stopą. - powiedziała nam Lucyna Falba.
W XXI wieku ludzie mają prawo narzekać na takie warunki - jak sami mówią - nie tracą jednak nadziei i zamierzają starać się o środki na zmienienie oblicza osiedla. - Z tego co wiem, w mieście pozostało 700 tys. wolnych środków, z nadwyżki budżetowej. Musimy walczyć, aby zostały przekazane właśnie na nasze osiedle. Ważne, aby cokolwiek zacząć, to później może już jakoś pójdzie – podkreślał Krzysztof Wierzbicki.
Kolejne możliwości wskazał radny Romanowski – Do miasta mogą wpłynąć środki ze sprzedaży nieruchomości stanowiącej mienie komunalne i będzie to około 350 tys. zł. To także dla nas jakaś nadzieja – mówił rajca. Przewodniczący, jak i członkowie komitetu, zamierzają napisać petycję do burmistrza w tej sprawie oraz zbierać podpisy od mieszkańców.

To nie jest zapomniane osiedle

Osiedle Południe składa się z 7 ulic, utwardzoną nawierzchnię ma jednak tylko ul. Wrzosowa. - Ulica Wrzosowa jest najważniejszym ciągiem komunikacyjnym na tym osiedlu. To nie jest zapomniane osiedle – mówi mimo to burmistrz Tadeusz Ciak.
Szef miasta zapewnia, że podejmie rozmowy z mieszkańcami osiedla Południe. - W najbliższym czasie zasiądziemy do sporządzenia planu rozwoju lokalnego miasta. Wtedy też będziemy myśleli o tym, jakie inwestycje i gdzie wykonamy. Z pewnością jednak nie będziemy traktować osiedla Południe w sposób wyjątkowy – zaznacza Tadeusz Ciak.
Jak podkreśla, rozumie potrzeby mieszkańców, ale takie postępowanie z ich strony wcale nie przyśpieszy realizacji ich postulatów. A traktowanie przez nich jako alternatywy dla swoich potrzeb nadwyżki budżetowej czy pieniędzy ze sprzedaży mienia komunalnego to po prostu "złe rozumienie budżetu". - Te pieniądze nie są związane w żaden sposób z osiedlem Południe. O tym na co zostaną przekazane, zadecyduje rada miasta - wyjaśnia Ciak.



Marlena Grzeszczak

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB