Czwartek, 19 lipca 2018. Imieniny Alfreny, Rufina, Wincentego

Świetlica po przeprowadzce. Co z dotychczasową siedzibą?

2015-03-16 08:00:00 (ost. akt: 2015-03-11 09:55:30)

Podziel się:

O to, jaki pomysł władze miasta mają na wykorzystanie budynku po dawnej świetlicy socjoterapeutycznej na ul. Kościelnej zapytał na zeszłotygodniowej sesji radny Stanisław Romanowski. Jak się okazało, póki co planu nie ma. Samo pytanie wywołało natomiast burzliwą dyskusję.

Świetlica socjoterapeutyczna Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej – o czym już pisaliśmy - została przeniesiona 1 marca br. z ul. Kościelnej do pustego od ponad roku Osiedlowego Domu Kultury (spółdzielni mieszkaniowej „Jubilatka”) na ul. Kopernika.
- Nie wiem czy swoją odpowiedzią zadowolę radnego, ale pomysłu na ten budynek jeszcze nie ma. Jeśli będziemy chcieli go sprzedać, to taką decyzje podejmie rada - skwitował krótko Tadeusz Ciak, burmistrz miasta. Dodał tylko, że pomysł o zmianie lokalizacji świetlicy socjoterapeutycznej zrodził się na jednym ze spotkań z szefową Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Barbarą Brzostek. - Za rok będziemy mogli powiedzieć, czy była to dobra decyzja – podsumował burmistrz. Zmianę lokalizacji pochwalił radny Jerzy Dąbrowski. – Budynek na ul. Kościelnej nie powinien być w ogóle użytkowany przez MOPS, ponieważ jego stan jest tragiczny. Oferta ODK-u jest więc bardzo dobra. A co z poprzednim budynkiem, musimy się zastanowić – mówił Dąbrowski.
W tej kwestii postanowiła wypowiedzieć się także Barbara Brzostek. - W mojej opinii jest to słuszna decyzja. Na ulicy Kościelnej koszty roczne wynosiły 24 tys. zł, a mieliśmy do dyspozycji jedynie 80 m kw. W ODK-u jest to już 142 m kw. Dzieci z pewnością weszły w dużo lepsze warunki. Owszem jest teraz dużo pracy, ale po to jesteśmy, aby pracować - komentowała kierownik MOPS-u.
Radny Stanisław Romanowski poinformował natomiast zebranych, że często jest zaczepiany przez mieszkańców twierdzących, iż najbardziej na tym wszystkim skorzysta spółdzielnia "Jubilatka" i obawiają się podniesienia w przyszłości czynszu (teraz wynosi on 1 tys. zł plus VAT - red.). - Ale dzięki komu się obawiają. Dzięki takim występom jak pana – dogryzł radnemu burmistrz. Dyskusja przerodziła się w bardziej burzliwą, gdy wiceburmistrz Lech Gadomski, zwrócił uwagę radnemu na jej „bezsensowność”. - Pan się pohamuje – zaapelował z kolei Romanowski. Wiceburmistrz nie pozostał dłużny: – Szacunek do tego, że jest pan starszy nie pozwala mi powiedzieć, żeby to pan się pohamował. Chcę powiedzieć także, że radny który biega po siedzibach spółek i chce wiedzieć o ich długach, przekracza swoje uprawnienia. I chcę, żeby pan o tym wiedział – skwitował Gadomski.
Szefowa MOPS-u podsumowała wszystko stwierdzeniem, że jeśli czynsz zostanie podniesiony, będzie w stanie zmienić lokalizację świetlicy. Oczywiście za zgodą burmistrza.

Marlena Grzeszczak

Komentarze (12) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. zenek #1693242 | 37.128.*.* 19 mar 2015 02:31

    Do też spółdzielca. Kadencja krótko trwa, więc trzeba zgarnąć ile się da. Przerażają mnie te układy i układziki w mieście. To jest rak, który niszczy miasto od wielu lat. Ciak obiecywał w kampanii zmiany. A gdzież tam - nic się nie zmieniło. Minęło 100 dni rządzenia nowej władzy. Może jakiś sukces (np. pieniądze z Unii, albo programów pomocowych), który umknął mojej uwadze?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. też spółdzielca #1692902 | 151.248.*.* 18 mar 2015 19:02

    Jestem spółdzielcą i mieszkańcem miasta, ale do choroby czy we wszystkich radach miejskich spółek ma zasiadać siostrzenica z-cy burmistrza? Czy w Makowie nie ma innych osób, czy musimy wyprowadzać kasę poza Maków do Legionowa. Kto zarządza i kto nadzoruje tymi spółkami? Wujek???

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Spółdzielca #1692362 | 95.49.*.* 18 mar 2015 11:04

    Z poniższych wpisów wynika, że Lech jest dobrym gospodarzem. Co do szlabanów, to nie prezes ogrodził się szlabanami tylko co niektórzy spóldzielcy są tak życzliwi dla pozostałych Spółdzielców i innych kierowców z miasta czy z okolic.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. zenek #1692137 | 37.128.*.* 18 mar 2015 07:17

      Zapewne wróci niedługo na tapetę (Bardzo lansowana niegdyś przez Gadomskiego) połączenia "Jumy" z MPUK. Jeśli do tego dojdzie, to Spółdzielnia będzie miała, już nie tylko, wpływa na ciepło w mieście, ale także na ścieki, wodę i całą sferę, którą obecnie zajmuje się PMPUK. Przypomnę, że za takim rozwiązaniem bardzo mocno optował wiceburmistrz Napiórkowski, który obecnie został (z nadania m.in. Leszka) prezesem TBS. Czyżby w ten sposób został nagrodzony za promowanie połączenia obu spółek. Na szczęście dla miasta na takie rozwiązanie nie zgodził się Jankowski. Chwała mu za to, bo to całkowicie uzależniłoby miasto od Spółdzielni.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. zenek #1692119 | 37.128.*.* 18 mar 2015 05:30

      Do nakowskiego spółdzielcy. Cała rzecz polega na tym, żeby to robić z głową. To, że wielu ludzi widzi, że coś robi się z korzyścią dla jednej strony - to chyba nic nagannego. "Juma" (należąca do miasta) mimo że w Urzędzie Miejskim znalazłoby się miejsce dla niej, wynajmuje pomieszczenia od Spółdzielni. Po jakiego grzyba? Przypadek z biblioteką, jak widać, niczego władzy nie nauczył. Jestem na 100% przekonany, że każda zmiana władzy w Makowie będzie dla świetlicy początkiem końca. Leszek wróci na fotel prezesa Spółdzielni i czynsz poleci w górę. Nie znam przypadków (jeśli się mylę - podaj przykłady) z innych miast, żeby samorząd wynajmował lokale od Spółdzielni. Raczej jest odwrotnie. Spółdzielnia, jest częścią miasta, spółdzielcy płacą podatki. Ja także płacę podatki (i to nie małe) a nie mogę zaparkować w wielu miejscach, bo prezes ogrodził je szlabanami. Oczywiście, miał do tego prawo, bo teren jest spółdzielni. Tyle tylko, że to świadczy o tym, że miasto nie jest partnerem dla Spółdzielni. Spółdzielcy mogą parkować wszędzie w mieście, ja nie mogę. Pisałem już wiele razy, że Spółdzielnia jest wrzodem na tyłku miasta. I podtrzymuję swoje zdanie. Najlepszym przykładem jest „Juma”. To jest kuriozum na skalę świata. Spółdzielnia, która ma ułamek udziałów, tak naprawdę rządzi spółką a Gadomski jest jej prokurentem. Podłączenie budynków przy ul. 1 Maja do kotłowni na ul. Pułaskiego, to kolejne uzależnianie się miasta od Spółdzielni. Tego problemu nikt nie dostrzega, ale po prostu jest on bagatelizowany. A mówiły jaskółki, że najgorsze są spółki. Władze miasta dalej uzależniają się do Spółdzielni. To wszystko, któregoś dnia, obróci się przeciwko miastu. Może jestem złym prorokiem. Oby.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (12)