Wtorek, 12 grudnia 2017. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Nawet taksówkarze nie mają gdzie stawać

2015-06-11 09:23:26 (ost. akt: 2015-06-11 09:25:18)

Podziel się:

Z brakiem miejsc do parkowania na rynku zmagają się nawet taksówkarze, choć mają wyznaczony dla siebie specjalny pas postojowy. - Każdy parkuje tu jak chce, niejednokrotnie postój dla taksówek jest cały zajęty przez inne osobówki – mówią przewoźnicy.

Ratunkiem może okazać się tu rewitalizacja rynku i stworzenie nowych miejsc parkingowych. Władze miasta niejednokrotnie podkreślały, jak ważne jest rozwiązanie tego problemu i że ta inwestycja jest dla nich priorytetem. Taka zmiana może znacznie ułatwić pracę także makowskim taksówkarzom.
Po Makowie kursuje osiem taksówek, miejsce wyznaczone dla nich do postoju nie jest w stanie tyle pomieścić. Nie jest to jednak tak znacznym problemem, jak to, że pozostali kierowcy zostawiają tam swoje auta. - Myślę, że problem ten się nie rozwiąże dopóki w centrum nie zostaną wprowadzone parkometry. Panuje tu ogromny bałagan, każdy parkuje tu jak chce, nie stosując się do przepisów. My musimy niestety często prosić policję o interwencję, ponieważ nie ma dla nas miejsca na naszym postoju – powiedział nam makowski taksówkarz Marek Szempliński. Parkometry popiera także jego kolega po fachu, Tomasz Engler. - Niekiedy jest bardzo tłoczno. Rozwiązaniem byłby większy parking albo parkometry – stwierdził.
Mimo tłoku, jaki panuje na rynku każdego dnia, taksówkarze nie chcieliby zmienić lokalizacji postoju. - Ludzie przyzwyczaili się już, że właśnie w centrum on się znajduje. Żałuję jedynie, że mamy zakaz wjazdu na dworzec autobusowy. To śmieszne, ponieważ nie możemy podjechać np. po osobę wysiadającą z autobusu, w innych miastach jest inaczej - dodał Szempliński.
Tomasz Engler z kolei wyjaśnił, że problem z parkowaniem pojawia się tylko w godzinach od 8 do 16. – Potem miasto „wymiera” i praktycznie cały rynek jest pusty. Swoje musimy po prostu przeczekać. Musimy być wyrozumiali - podsumował Engler.
Policja jednak bywa nieubłagana i niejednokrotnie posypały się tam już mandaty. - To czy wystawiamy mandat czy pouczamy, zależy od okoliczności. Także widzimy problem braku miejsc parkingowych, jednak to nie zwalnia nikogo z przestrzegania przepisów. Mandaty jednak nie są zbyt wysokie – wyjaśnił nam jakiś czas temu mł. insp. Marek Modzelewski, zastępca komendanta policji w Makowie Mazowieckim. Według taryfikatora, za naruszenie warunków dopuszczalności zatrzymania lub postoju pojazdu na chodniku można otrzymać mandat w wysokości 100 zł.

Marlena Grzeszczak

Czytaj e-wydanie
Podziel się  informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ".

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć:kliknij Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie Pomogę: Marlena Grzeszczak
 

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. przyjezdny #1753825 | 94.100.*.* 14 cze 2015 02:12

    "(...) problem braku miejsc parkingowych (...) nie zwalnia nikogo z przestrzegania przepisów." - Byłoby dobrze, gdyby tak jeszcze sami funkcjonariusze również stosowali się przytoczonych przez p. Marka Modzelewskiego przepisów i świecili przykładem, a za ich nie przestrzeganie wystawili sobie mandat.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz