Czwartek, 23 listopada 2017. Imieniny Adeli, Felicyty, Klemensa

Daniel zaczyna układać sobie życie

2016-07-13 09:34:27 (ost. akt: 2016-07-13 09:34:46)

Podziel się:

- Pod koniec czerwca Daniel Stanciu - młody mężczyzna pochodzenia rumuńskiego, który jako dziecko został sprzedany polskiej mafii i był wykorzystywany do żebrania - opuścił ośrodek szkolno-wychowawczy, w którym spędził 15 lat. Daniel wreszcie otrzymał należną mu rentę i obejrzał mieszkanie należące do starostwa, które może wynająć na korzystnych warunkach. Teraz marzy o pracy i założeniu rodziny - czytamy na stronie programu „Uwaga“.

O sprawie pisaliśmy już kilkakrotnie. Daniel został sprzedany przez biologicznych rodziców i spędził dzieciństwo żebrząc na polskich ulicach. Był upokarzany i bity. Gdy zainteresowała ię nim policja, trafił do ośrodka szkolno-wychowawczego
w Makowie Mazowieckim- spędził tam 15 lat. W tym czasie nie uregulowano
jego sytuacji prawnej. Był tylko jeden plan: wysłać Daniela do DPS-u.

Skończył szkołę, nie chce wrócić do ośrodka

Za Danielem murem stanęli Ewa i Andrzej Kobylińscy u których Daniel spędzał m.in. wakacje. -Nie żałuje zaangażowania na rzecz Daniela. -
Prawda jest po jego stronie - podkreśla w programie. Sam
Daniel nie ma wątpliwości, jak wówczas potoczyłyby się sprawy.
- Skończyłby dziś naukę w ośrodku i trafiłbym do DPS. Tego chciała pani dyrektor. Oszukiwała mnie przez lata i nigdy nie przeprosiła - podkreśla.
Gdy w czerwcu br. skończył szkołę starał się opuścić ośrodek
i rozpocząć normalne, samodzielne życie. Dlatego poprosił program „Uwaga“ o pomoc. Daniel cieszy się z dyplomu ukończenia szkoły. Ale od razu podkreśla: ośrodka i jego pracowników nie będzie mu brakowało. - Nie traktowali mnie
w porządku - wyjaśnia. - Ci ludzie byli przeciwko niemu - nie ma wątpliwości pani Ewa - czytamy w programie Uwaga.

Skarga do rady powiatu

Organem prowadzącym ośrodek jest powiat makowski, dlatego
Daniel złożył skargę na postępowanie dyrektorki ośrodka do rady powiatu. Rajcy
uznali ją wówczas za zasadną a starosta ukarał dyrektor upomnieniem. - Chcę panu Danielowi pomóc, a nie zrobić igrzyska na skalę światową.
Bo dzwonią do mnie ludzie i z Kanady i ze Stanów i pytają, co
się w tym Makowie dzieje. To nie powinno mieć miejsca -
mówił na sesji starosta. Podczas sesji rady powiatu wystąpiła też dyrektorka ośrodka. Broniła się przed zarzutami
zawartymi w skardze. A chodziło m.in. o brak programu
usamodzielniania Daniela, opóźnienie w orzeczeniu o niepełnosprawności
wychowanka, brak renty i wreszcie brak jakiegokolwiek obywatelstwa -
Na przestrzeni lat pracownicy ośrodka podejmowali wzmożone wysiłki nakierowane na dobro podopiecznego, w szczególności na zapewnienie mu
optymalnych warunków rozwoju i edukacji. Zawsze staraliśmy się rozwijać jego pasje - przekonywała Alina Kurowska.Wspomniała m.in. o nauce haftu.- Daniel, W ośrodku naprawdę masz przyjaciół. Jeśli kiedykolwiek będzie ci potrzebna
pomoc, zapraszamy - zakończyła swoją przemowę.
Najważniejsza praca Daniel otrzymał wreszcie rentę, a kilka dni temu obejrzał
niewielkie mieszkanie należą ce do starostwa. Może je wynająć
na korzystnych warunkach na najbliższy rok. Jest świeżo odmalowane, wciąż
pachnie tu farbą. - Będzie potrzebna kuchenka, żeby coś sobie ugotować, jakieś łóżko, meble, lodówka. Podstawowe rzeczy do domu - mówi Daniel. - Dla niego najważniejsze jest teraz znalezienie pracy - nie ma wątpliwości pani Ewa. Kobylińscy deklarują, że nie tylko pomogą Danielowi ją znaleźć, ale przeprowadzą go przez meandry samodzielnego życia.
Nauczą, jak gospodarować rentą.
Fundacja LaStrada, pomagająca ofiarom handlu ludźmi, podjęła już kroki, by mężczyzna wreszcie otrzymał obywatelstwo. Po reportażach „Uwagi“
sytuacją Daniela zainteresowała
się też Kancelaria Prezydenta
i poprosiła urzędników
o wszelkie informacje, na temat
jego sytuacji.

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. gośc #2117791 | 83.28.*.* 21 lis 2016 23:07

    no i co można było wszystko zrobic tylko wam się nie chciało bo sierota bo nikt się za nim nie wstawi ale nietędy droga tżeba pomagać i wypełniać swoje obowiązki bo zostanie WIELKI WSTYD

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. gośc #2030119 | 83.9.*.* 20 lip 2016 15:18

    święta prawda dyraktorka powinna dostać nagane atak toczekają aż wszystko przycichnie mam nadzieje że tvn tak szybko nieodpuści i dowie się czy rzeczywiście aby wszystki dziecimają właściwe orzeczenia bo coś tu smierdzi

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. gość #2030114 | 83.9.*.* 20 lip 2016 15:12

    czy jedynym wyjściem dla daniela był dom opieki czy może czas zacząc pomagać bo za to bieżecie szanowna rado pedagogiczna pieniądze a starosta zadługo pełni swoją funkcję i zapomiał że ma służyć ludziom bo to ludzie go wybrali

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. sorek #2029590 | 164.126.*.* 19 lip 2016 20:27

    dzwonili do mnie ludzie ze stanów z kanady i pytali co się w tym makowie dzieje?tak tak taki jesteś dobry starosta.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. gośc #2029299 | 95.49.*.* 19 lip 2016 12:50

    wstyd dla władz miasta że nie pomagają niepełnosprawnym coto za kara dla dyrektorki tye lat nic nie robiła w sprawie daniela gdzie są jego dokumenty gdzie swiadczenia społeczne ciekawe czy subwęcje na niegi brała czy może zapomiała ,wstyd tyle zaniedbań może kancelaria prezydenta zgłosi to do prokuratury skoro organ prowadzącj niewidzilub niechce widzieć tych rażących zaniedbań

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (6)