Wtorek, 20 listopada 2018. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

Oliwia potrzebuje pomocy

2018-08-29 11:00:00 (ost. akt: 2018-08-29 10:58:21)
fot.1

fot.1

Podziel się:

Przasnysz\\\ Oliwia Nowicka po raz kolejny potrzebuje pomocy. Niemieccy lekarze po wnikliwej analizie dokumentacji choroby dziewczynki postanowili podjąć się leczenia. Niestety jest ono bardzo kosztowne, a czasu bardzo mało .

Oliwia Nowicka urodziła się 24 stycznia 2011 roku. Była zdrowym dzieckiem, które przez pierwszy rok swojego życia rozwijało się prawidłowo, aż do lutego 2012 roku.
- Wtedy to pojawiły się incydenty z wyprężaniem ciała i krzykiem, co nas jako rodziców zaniepokoiło. Po kontakcie z lekarzem pediatrą zostaliśmy skierowani do lekarza neurologa. Wstępna diagnoza lekarska – padaczka. Choroba rozwinęła się tak szybko, że po 7 dniach od pojawienia się pierwszego incydentu trafiliśmy do szpitala w Warszawie przy ul. Niekłańskiej. Drugiego dnia pobytu w szpitalu diagnoza potwierdziła się. Oliwka od godziny 7 rano do godziny 17 miała 50 napadów klinicznych. Po włączeniu leku napady zaczęły ustępować i po tygodniu przyjmowania napady ustąpiły. Przez 7 miesięcy Oliwka nie miała żadnego napadu klinicznego. W październiku 2012r. choroba ponownie dała znać o sobie, pojawiły się pojedyncze napady. Po kilkukrotnych zmianach leków i sposobu leczenia napady nie ustąpiły – opowiadają rodzice dziewczynki.
W roku 2013 postawiono diagnozę. Była to padaczka lekooporna. W tym czasie lekarze przeprowadzali liczne badania, ale niestety nie wykazały one przyczyny choroby. W 2014 roku do napadów klinicznych doszły silne mioklonie. Dziewczyna przestała chodzić.
- Trzytygodniowa rehabilitacja przywróciła częściowo sprawność ruchową - Oliwka mogła chodzić, jednak pozostało obniżone napięcie mięśniowe.W ostatnich miesiącach roku 2014 napady nasiliły się i w sumie przez cały rok Oliwka miała 374 napady kliniczne. Rok 2015 nie przyniósł poprawy, tylko do połowy marca miała 112 napadów klinicznych. Wykorzystano już wszystkie dostępne leki w Polsce. W chwili obecnej Oliwka jest w trakcie terapii sterydem. Na chwilę obecną oprócz skutków ubocznych, które niesie za sobą ta terapia, nie widać poprawy w zmniejszeniu ilości napadów klinicznych. Oliwka wykazuje cechy opóźnionego rozwoju psychoruchowego, opóźniony rozwój mowy czynnej na niekorzyść sfery ekspresyjnej, wymaga leczenia przez psychologa, logopedę, lekarza rehabilitacji medycznej pod kątem stymulacji rozwoju – opowiadali w tamtym czasie rodzice dziewczynki.
Przasnysz postanowił pomóc Oliwii. Organizowano liczne zbiórki. Rodzice nadal walczyli o zdrowie swojego dziecka. Momentami tracili już nadzieję, ale nadeszły dobre wieści z Niemiec.
- Oliwka przez ostatnie miesiące walczy z dużą liczbą napadów. Żadne leki już nie działają. W związku z pogorszeniem stanu wylądowaliśmy po raz kolejny w szpitalu. Niestety lekarze nie chcą podjąć żadnych działań ze względu na wykorzystanie wszystkich leków dostępnych w Polsce, nie dają nam już nadziei na skuteczne leczenie. Po wielu miesiącach oczekiwania straciliśmy również nadzieję na leczenie we Francji. Francuscy lekarze na tę chwilę nie chcą podjąć żadnych działań. Przypadek Oliwki jest naprawdę trudny, ale są też dobre wieści, nadeszły z Niemiec. Po wnikliwym zapoznaniu się z dokumentacją choroby Oliwki niemieccy lekarze chcą się podjąć leczenia. Termin przyjazdu to już 4 października – poinformowali w ostatnich dniach.
Niestety leczenie okazuje się być bardzo drogie. Oliwia Nowicka potrzebuje aż 60 tysięcy złotych i dlatego tez jej rodzice zwracają się o pomoc do wszystkich ludzi dobrego serca. Podczas niedzielnego Festiwalu Baniek Mydlanych zostaną zebrane pieniązki na jej leczenie.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB