Duchownego nie oddadzą bez walki

2012-02-10 10:06:09 (ost. akt: 2012-02-10 10:02:20)

Sprawa księdza Marka Rogowskiego z Szelkowa wraca jak bumerang. Niestety, gdy wydawało się, że mieszkańcy wygrali z łomżyńską kurią, ta po raz drugi postanowiła przenieść duchownego. Parafianie już przygotowują transparenty i szykują wyjazd w obronie ukochanego proboszcza.

 Duchownego nie oddadzą bez walki
Przypomnijmy po ponad rocznej rozłące z Szelkowem i nieustannej walce parafian, ksiądz Marek Rogowski wrócił. Niestety radość mieszkańców nie trwała długo. Jak się dowiedzieliśmy 12 lutego podczas niedzielnej mszy odbędzie się oficjalnie pożegnanie duchownego. Proboszcz ma zostać przeniesiony do siedziby Caritasu w nieznanej nikomu miejscowości. Mimo to mieszkańcy Szelkowa nie zamierzają odpuszczać. - Przygotowaliśmy ponad czterdzieści transparentów i 10 lutego wyjeżdżamy do Łomży - mówi Jan Paczkowski. Ruszamy o godzinie 9.00 i mamy zamiar zorganizować między miejscową katedrą, a wejściem do kurii demonstrację - dodaje. Szelkowscy parafianie przekazali zwierzchnikom księdza Marka Rogowskiego petycję. Niestety nie uzyskali odpowiedzi, a biskup nie podał żadnego powodu, dla którego proboszcz ma zostać przeniesiony.

Nadzieja umiera ostatnia
Miejscowi parafianie są już pogodzeni ze strata ukochanego proboszcza. Mimo to nadzieja pozostanie. - Ksiądz próbował wybić nam z głowy manifestacje - twierdzi Jan Paczkowski. Jednak my pozostajemy nieugięci i ciągle żyjemy nadzieją. Podczas pożegnalnej mszy wystąpię w imieniu wszystkich mieszkańców. Mam nadzieję, że usłyszę brawa - zakończył Paczkowski. Niestety i naszej redakcji nie udało się skontaktować z łomżyńska kurią. Powód przenosin księdza Marka Rogowskiego wciąż nie jest znany. Jednak znając zapał i wytrwałość szelkowski parafian duchownego nie oddadzą bez walki. Do sprawy jeszcze wrócimy.
Tagi:

Komentarze 3 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. Mdd #553565 | 89.68.*.* 10-02-2012 20:55

    Jestem z Wami, jestem spoza powiatu makowskiego. Ale coś wiem o tym jak biskup wydaje swoje autonomiczne decyzje. Nam też księdza zabrali. Kościół co raz biedniejszy nie dajemy na tacę. Powodzenia

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Były koordynator #553190 | 83.31.*.* 10-02-2012 16:27

    Kanclerz publicznie NIE PRZYZNAŁ SIĘ do swojego podpisu i pieczęci którą ostęplował dokument-kopię listu do biskupa Janusza Stępnowskiego"DO RĄK WŁASNYCH". Wnioski wyciągnijcie sami. Były koordynator dyżurów protestacyjnych.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Były koordynator #553165 | 83.31.*.* 10-02-2012 16:20

    Jestesmy już po manifestacji. Biskup Janusz nie wyszedł do nas, mimo skandowania. BISKUPIE JANUSZU WYJDŹ DO NAS. PROSIMY. Nie wyszedł mimo czasu , w którym przyjmuje petentów. Ks. Kanclerz (jakby jego pierwszy zastępca)poprosił tylko JEDNEGO DELEGATA(SIC.!) Nie potrzebują świadków rozmowy. Delegata przyjęło trzech hierarchów, żaden z nich mimo próśb nie przedstawił się!!!. Nie uzyskano na trzy prośby potwierdzenia "czy ks. biskup Janusz Stępnowski jest w siedzibie Kurii" Odpowiedzi powtarzały się" nie musimy was informować" -słowa Kanclerza. Reasumując: cenzurę prowadzi"DWÓR" b. biskupa Stanisława Stefanka i blokuje dostęp do Pasterza Kurii Łomżyńskiej. Były koordynator dyżurów protstacyjnych.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) ! - + odpowiedz na ten komentarz