Pułtuska policja zatrzymała pijanego makowianina, w bagażniku miał kradzione kołpaki

2012-02-14 10:43:56 (ost. akt: 2012-02-14 10:46:05)

Policjanci z pułtuskiego ogniwa patrolowo-interwencyjnego zatrzymali 20-letniego mieszkańca Makowa Mazowieckiego, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Uciekając jechał łamiąc szereg wykroczeń drogowych. Tuż po zatrzymaniu okazało się, że jest nietrzeźwy, a na dodatek w bagażniku znaleziono kradzione kołpaki.

Pułtuska policja zatrzymała pijanego makowianina, w bagażniku miał kradzione kołpaki

Autor: Paweł Kicowski

Policjanci pełniący służbę na terenie miasta Pułtusk zauważyli stojący tuż przy miejskiej fontannie samochód marki Opel Astra. - W pojeździe od strony kierowcy otwarte były drzwi co zainteresowało funkcjonariuszy, którzy postanowili podjechać bliżej i sprawdzić sytuację. Kiedy radiowóz zbliżył się do Opla, pojazd gwałtownie ruszył z piskiem opon w kierunku ratusza - mówi nam Anna Prus, rzeczniczka prasowa pułtuskiej policji. Policjanci usiłowali zatrzymać pojazd do kontroli używając sygnałów świetlno-dźwiękowych. Jednak kierowca nie reagował a nawet przyśpieszał nie zważając na nic. - Funkcjonariusze ruszyli w pościg nie tracąc pojazdu z oczu. Z minuty na minutę kierowca Opla stanowił coraz większe zagrożenie dla siebie, a co gorsza dla innych, którzy w tym czasie znajdowali się w pobliżu drogi. Do pościgu dołączył drugi patrol a następnie patrol ruchu drogowego. Kierowca w dalszym ciągu nie reagował. Przecinał kolejno ulice i skrzyżowania jadąc pod prąd, aż wjechał w ulicę bez przejazdu. Nie zniechęciło go to do dalszej jazdy, wjechał na wał przeciwpowodziowy. Tam stracił panowanie nad pojazdem, który zsunął się i uderzył w stojący nieopodal budynek - informuje Anna Prus. Gdy się zatrzymał, okazało się, że w aucie jest jeszcze pięć osób, które wysiadły z pojazdu i próbowały uciec. Kierowca i pasażerowie „odrzutowego” Opla rozbiegli się w różnych kierunkach, pomimo tego wszyscy zostali złapani, obezwładnieni i zatrzymani przez mundurowych. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że kierowca 20-letni mieszkaniec powiatu makowskiego ma ponad promil alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu samochodu okazało się, że w bagażniku znajdują się cztery kołpaki, które tej samej nocy zostały skradzione z takie samego auta. Wszyscy mężczyźni byli nietrzeźwi, pięciu to mieszkańcy pow. makowskiego i jeden wyszkowskiego. Kierowca usłyszał zarzut kierowanie pod wpływem alkoholu za co grozi mu kara wysokiej grzywny lub 2 lat pozbawienia wolności. 20-latek odpowie również za popełnione wykroczenia drogowe. Już teraz na długo stracił prawo jazdy.
Fot. zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Komentarze 0 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz