Czwartek, 25 lutego 2021. Imieniny Almy, Cezarego, Jarosława

Związek śmieciowy się rozpada

2013-05-16 16:50:37 (ost. akt: 2013-05-16 16:51:10)

Podziel się:

Pod znakiem zapytania stanęła przyszłość Międzygminnego Związku Regionu Ciechanowskiego. Powołany do życia w 2009 roku przez cztery powiaty: ciechanowski, makowski, pułtuski i przasnyski, Związek miał na celu uporządkowanie i organizację gospodarki odpadami.

Tymczasem walnemu zgromadzeniu MZRC, które obradowało 7 maja po raz kolejny nie udało się uchwalić budżetu, a to praktycznie oznacza koniec związku. Przybyłych na obrady do Ciechanowa uczestników, wśród nich także przedstawicieli powiatu makowskiego witali pikietujący przed budynkiem członkowie ruchu społecznego „Na swoich śmieciach” z Ciechanowa, którzy rozdając specjalne długopisy z nazwiskami członków Związku przekonywali ich do poparcia budżetu.W grudniu 2012 roku cztery gminy z powiatu makowskiego wystąpiły ze Związku i na dzień dzisiejszy liczy on 23 gminy.
RIO negatywnie zaopiniowało budżet
Złożony pod koniec ubiegłego roku projekt budżetu MZRC na 2013 rok i wieloletnią prognozę finansową negatywnie zaopiniowała Regionalna Izba Obrachunkowa, ustalając budżet Związku wyłącznie na działalność bieżącą z pominięciem inwestycji. Zarząd, podjął próbę nowelizacji budżetu w trakcie roku. 7 maja przedstawił walnemu zgromadzeniu zmiany wprowadzające inwestycję, na co nie uzyskał zgody. Przeciw budżetowi głosowali m.in. wszyscy delegaci Makowa i powiatu makowskiego. Za jego przyjęciem był jedynie wchodzący w skład zarządu burmistrz Makowa Janusz Jankowski. - Żeby rozpocząć inwestycję potrzebna jest wola wspólnego działania wszystkich członków. Jeżeli jej nie ma to trzeba się w sposób kulturalny rozstać – skomentował wynik głosowania prezydent Ciechanowa Waldemar Wardziński. A to, praktycznie oznacza koniec istnienia Związku.
Maków ma zaangażowane w Związku blisko 330 tys. złotych składki inwestycyjnej i blisko 77 tys. składki członkowskiej. Te pieniądze po odjęciu wydatków, które już zostały poniesione na projekty, uzgodnienia i koncepcje dotyczące inwestycji oraz na bieżącą działalność Związku powinny do Miasta wrócić. Według wiceburmistrza Grzegorza Napiórkowskiego mogłoby to być nawet 90 % wniesionej łącznie kwoty. - Ważne jest aby w porę zakończyć działalność i nie rozpoczynać kolejnych zadań, to uprości likwidację Związku, dlatego głosowaliśmy przeciwko przyjęciu budżetu – mówi Napiórkowski. Ale żeby do tego doszło musi być podjęta decyzja poparta bezwzględną większością głosów, których w tym przypadku potrzeba 21. Duże znaczenie mieć będzie stanowisko przedstawicieli Ciechanowa, których jest w Związku siedmiu. I to ich głosy zdecydują ostatecznie, czy Związek będzie istniał. Jeśli decyzja o rozwiązaniu nie uzyska bezwzględnej większości to wychodzenie na własną rękę w myśl zapisów sądowych jest nieopłacalne. Związane z tym procedury trwają dość długo, ale nie one stanowią problem. Problemem może być odzyskanie pieniędzy.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB