Wtorek, 20 kwietnia 2021. Imieniny Agnieszki, Amalii, Czecha

Do sąsiadów po pracę?

2014-04-30 16:23:56 (ost. akt: 2014-04-30 16:28:46)

Podziel się:

Maków o specjalnej strefie ekonomicznej raczej może tylko pomarzyć. Być może szansą na pracę dla części mieszkańców będzie inwestycja amerykańskich firm w strefie przasnyskiej.

Brak miejsc pracy – do tego tematu wracamy na łamach „Kuriera” bardzo często. Ale też sięgające 25 procent bezrobocie to jeden z czołowych problemów w powiecie i w samym Makowie. Jak już pisaliśmy, brak zatrudnienia zawsze niesie za sobą wiele innych problemów społecznych, m.in. kłopoty rodzinne, alkoholizm, wzrost poziomu przestępczości.

Brakuje terenów
Nie ma wątpliwości, że najlepszym sposobem na większą liczbę etatów jest znalezienie nowych inwestorów, którzy by je stworzyli. A tych z kolei najłatwiej przyciągnąć w dzisiejszych czasach do specjalnych stref ekonomicznych. Inwestowanie w takowych wiąże się bowiem dla przedsiębiorców z korzyściami w postaci ulg podatkowych.
Od czasu do czasu kwestię utworzenia takiej strefy w obrębie naszego miasta podnoszą lokalni politycy. Ale prawda jest taka, że to raczej nierealne. Przede wszystkim z powodu braku odpowiedniego terenu. Potrzeba na to bowiem kilkudziesięciu hektarów ziemi do sprzedaży lub dzierżawy dla potencjalnych inwestorów. A tyle tu po prostu nie ma. – Przez taki, a nie inny podział administracyjny, nie mamy zbyt dużo ziemi pod inwestycje. Zostało kilka działek. Żeby to zmienić, musielibyśmy wchłonąć ziemie z innej gminy, a wiadomo, że to bardzo trudne. Jak takie miasto ma się więc rozwijać? – mówił „Kurierowi” w zeszłym roku burmistrz Janusz Jankowski.

Amerykanie zainteresowani

Być może jednak szansą dla części bezrobotnych z naszego miasta będą przedsięwzięcia, które szykują się w Przasnyskiej Strefie Gospodarczej. O zainwestowaniu w niej poważnie myślą dwie duże firmy amerykańskie. Specjalizują się w produkcji ciężkich kołowych dźwigów, spycharek, koparek samochodowych, samochodowych betoniarek, specjalistycznych samochodów strażackich, a także sprzętu wojskowego. W marcu przedstawiciele jednej z nich wizytowali przasnyskie tereny. Potrzebowali informacji o dostępności gruntów, zasobów siły roboczej, kadry technicznej, ulg podatkowych dla przedsięwzięć realizowanych w przasnyskiej strefie ekonomicznej, poziomu płac na tym terenie, cen gruntów, jakości infrastruktury i możliwości rządowej pomocy publicznej.
Jak poinformowało starostwo w Przasnyszu, to przedsiębiorstwo w swojej głównej lokalizacji w USA posiada fabrykę na powierzchni 1000 ha i zatrudnia w sumie 14,5 tys. pracowników. Rozważania w stosunku do Przasnyskiej Strefy Gospodarczej dotyczyły modułu fabrycznego, który można zlokalizować na obszarze około 200 ha.

Polskie firmy też
Zainteresowane ulokowaniem swojej działalności pod Przasnyszem są też dwie firmy z powiatu legionowskiego. Jak podaje nasz bliźniaczy „Kurier Przasnyski”, pierwsza funkcjonuje w branży tekstylnej, druga – w wytwórstwie szkła. Oba podmioty miałyby ruszyć z budową swoich zakładów jeszcze w tym roku. Dzięki temu zatrudnienie miałoby znaleźć 150 osób.

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ja #1405011 | 79.191.*.* 28 maj 2014 08:32

    W Makowie powinni zrobić Specjalną Strefę Nepotyzmu.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Dariusz Kucman #1387686 | 213.158.*.* 3 maj 2014 14:24

    Chętnie wezmę do ust po same kule prącie Burmistrza Jankowskiego. Dariusz Kucman

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. pultuszczak #1386341 | 109.206.*.* 1 maj 2014 09:59

    jankowski utworzyl w makowie strefe zatrudnienia swojej rodziny

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz