Sobota, 18 listopada 2017. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Makowski Orzyc zaczął przypominać zwykłe bagno...

2015-09-28 23:17:40 (ost. akt: 2015-09-28 23:25:40)

Podziel się:

– Tuż przy kładce na turbinie (elektrowni wodnej red.) nie ma już praktycznie wody, czuć również bardzo nieprzyjemny zapach. W jaki sposób rzekę doprowadzono do takiego stanu – zapytał nas pan Marcin, mieszkaniec Makowa. Postanowiliśmy to sprawdzić

Mężczyzna, który zgłosił się do naszych dziennikarzy nie mógł nadziwić się jak w tak krótkim czasie piękna rzeka Orzyc mogła zamienić się w bagno. – Nie wiem czy ktoś wylewa tam nieczystości, czy to przez suszę. Ale nie wygląda ani nie pachnie to przyjemnie, a już na pewno nie sprzyja to spacerom w tej okolicy – skarżył się mieszkaniec Makowa.

Tym zajmuje się koło 36 ,,Bolt”

Właścicielem „Turbiny” jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, a jego dzierżawcą do 2030 roku Zarząd Okręgu Mazowieckiego Polskiego Związku Wędkarskiego. Użytkuje ten obiekt jednak Koło Wędkarskie nr 69 w Makowie Mazowieckim.
Tam więc postanowiliśmy skierować pytania. - Od niedawna odcinkiem rzeki od zalewu właśnie do elektrowni wodnej zajmuje się Koło Wędkarskie nr 36 Bolt, tak zadecydowano i widać już efekty. Na kilkadziesiąt metrów woda z całym brudem stoi i wytwarza
niesamowity fetor. Strasznie mnie to bulwersuje – poinformował nas Tadeusz Szczuciński z Koła Wędkarskiego nr 69. Jak tłumaczył
nam, na rzece tuż przy turbinie konkurencyjne koło wędkarskie założyło zastawkę aby utrzymać poziom wody. – Gdy my się zajmowaliśmy tym odcinkiem rzeki, także tak robiliśmy. Jednak po bokach zostawialiśmy trochę wolnego miejsca aby cały brud mógł
spłynąć – dodał Szczuciński.

Jak zacznie padać wszystko wróci do normy

W kole wędkarskim nr 36 ,,Bolt” dowiedzieliśmy się, że jest to tylko etap przejściowy i już za miesiąc wszystko powinno wrócić do normy. - Ja osobiście się tym nie zajmowałem wiem jednak, że takie działania zostały podjęte celowo aby podnieść poziom wody. Przy tak wielkiej suszy jaka nas dotknęła nie byłoby skąd dopompowywać wody do miejskiego zalewu – wyjaśnił nam Jan Kubaszewski, członek klubu wędkarskiego nr 36 Bolt. Zapewnił także, że gdy tylko pojawią się opady deszczu zastawka na turbinie zostanie zdjęta i wszystko wróci do normy a woda samoistnie się oczyści. – Gdyby nie zabezpieczono tego w ten sposób, rzeka wyschłaby całkowicie, padłyby ryby i z pewnością wyrządziłoby to więcej szkód. A tak prawdopodobnie za miesiąc gdy magistrat wyrazi zgodę rzeka znów popłynie – dodał Kubaszewski.

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. do janek #1825439 | 95.49.*.* 29 wrz 2015 23:56

    ale przecież jasno jest napisane, że Kubaszewski nie ma z tym nic wspólnego

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. janek #1825155 | 159.205.*.* 29 wrz 2015 17:57

    A co na to Wydział Ochrony Środowiska starostwa powiatowego? Przecież w tym bagnie wszystkie ryby wyzdychały i cała roślinność. Kubaszewski powinien zostać pozbawiony dożywotnio karty wędkarskiej.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz