Poniedziałek, 20 listopada 2017. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

Nie miała łatwego dzieciństwa. Teraz ma stracić dom

2016-04-15 09:52:24 (ost. akt: 2016-04-15 09:54:20)

Podziel się:

Jarosław Majewski z Różana wygrał z żoną w sądzie walkę o opiekę nad córką. Wcześniej, gdy opiekowała się nią matka, dziewczynka chodziła głodna i zaniedbana. W wieku pięciu lat Kasia ważyła zaledwie 10 kilogramów. Teraz jej matka wystąpiła o zwrot zaległych alimentów i za dług 3400 zł komornik zlicytował dom pana Jarosława i jego córki.

Poruszająca historia 13-letniej Kasi i jej taty ukazała się w programie telewizji Polsat "Interwencja". Zrozpaczony ojciec, szukał tam pomocy, aby nie stracić córki i dachu nad głową.

Zlicytowali dom

Jarosław Majewski ma 69 lat, swoją córkę Kasię wychowuje sam już od ośmiu lat. Z matką dziewczynki poznał się kilkanaście lat temu lecz para nie mieszkała razem. Kasia kilka lat mieszkała z matką, Marią S. w Przasnyszu, jednak nie wspomina tego dobrze. - Ona krzyczała na mnie, ciągała mnie za włosy - opowiadała w programie dziewczynka. Jak dodała, zozstawała w domu sama, chodziła głodna, a jej matka sprowadzała do domu kolegów, z którymi piła. Ponadto Kasia, nie miała nawet łóżka i spała na podłodze.

Dziewczynka, po długich staraniach ze strony taty, zamieszkała z nim w Różanie. Gdy myśleli, że najgorsze już za nimi stało się coś strasznego. Maria S. wystąpiła o zwrot zaległych alimentów. Za dług pana Jana -3400 zł komornik wystawił do licytacji dom pana Jarosława i jego córki. - To nielogiczne żądać ode mnie pieniędzy, jak ja wychowuje dziecko - mówił w "Interwencji" mężczyzna. Opowiadał, że jego była partnerka nie chciała go wpuszczać do domu. On za to robił zakupy i zostawiał jej pieniądze. Miarka przebrała się jednak, gdy osiem lat temu pan Jarosław chciał odwiedzić dziecko w przedszkolu. Okazało się, że dzewczynki nie ma tam od tygodni. Mężczyzna poprosił więc o pomoc kuratora. Kasia została odebrana matce. Była wówczas zaniedbana i chora.


Matka dziewczynki nie płaciła alimentów

Dziecko od ośmiu lat mieszka z ojcem, mimo to Maria S. zażądała zaległych alimentów, co doprowadziło do zlicytowania domu. -Ponadto teraz to Maria S. powinna płacić córce alimenty - po 500 złotych miesięcznie. Jak dotąd nie zapłaciła ani złotówki - dowiedzieliśmy się z programu.
Komornik ma więc teraz dwa wnioski egzekucyjne. -Jeden od matki małoletniej, drugi od ojca. Komornik miał pełną wiedzę, że między rodzicami a dzieckiem jest kolizja interesów - mówił Robert Rozwałka, pełnomocnik pana Jarosława.
Dziennikarze "Interwencji" próbowali porozmawiać z Marią S. aby dowiedzieć się, dlaczego żądała pieniędzy, choć nigdy dobrze się dzieckiem nie zajmowała. Niestety, kobieta zmieniła miejsce zamieszkania. Pan Jarosław chciał zapłacić dług, ale komornik się nie zgodził. Dziś jest już nowy właściciel domu i w każdej chwili z córką może znaleźć się na ulicy. - Ja bym to nazwał zbrodnią, barbarzyństwem - komentował. Teraz 13-letnia Kasia boi się, że urzędnicy zabiorą ją od ojca.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB